Lewandowski na czarnej liście. Trener ruszył do zarządu. Rozstanie o krok
Robert Lewandowski trafił do FC Barcelona, gdy klub sportowo i finansowo był w bardzo trudnej sytuacji. Polak miał być nadzieją na nowe, lepsze jutro dla "Blaugrany". Tak się faktycznie stało, ale miłość trenera do "Lewego" szybko się skończyła. Po czasie kapitan reprezentacji Polski trafił na "czarną listę" i był o krok od odejścia. Historię potwierdził Sebastian Staszewski w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Robert Lewandowski zasilił szeregi FC Barcelona za kwotę około 50 milionów euro. Polak trafił do zespołu z Katalonii w momencie, gdy "Blaugrana" znajdowała się w sporym kryzysie sportowym związanym z odejściem Leo Messiego z zespołu. "Lewy" miał być tym, który zastąpi Argentyńczyka w roli idola całego Barcelonismo.
Pierwsze miesiące naszego napastnika w Barcelonie były znakomite. Lewandowski prezentował się wybornie, ale po mundialu w Katarze forma się zagubiła. Problemy naszego napastnika przeniosły się także na sezon 2023/2024, gdzie Lewandowski i Barcelona prezentowali się bardzo słabo.
Lewandowski na wylocie z Barcelony. Xavi wpisał go na listę
Tamte rozgrywki były na tyle szalone, że dwukrotnie z drużyny odchodził trener - Xavi. Hiszpan najpierw ogłosił to sam, potem wspólnie z klubem uznał, że jednak w drużynie zostanie i będzie pracował dalej. Wówczas przyszłość Lewandowskiego stanęła pod wielkim znakiem zapytania.
Do mediów zaczęły wyciekać informacje, jakoby Xavi nie widział w swoim zespole miejsca dla Polaka, a tę opinię miał przekazał dyrekcji sportowej klubu. Trudno było w te informacje wierzyć. Ostatecznie z zespołem pożegnał się Xavi, a władzę w drużynie przejął Hansi Flick, który doskonale wykorzystał ten czas.
O tej historii opowiedział Sebastian Staszewski w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. - Joan Laporta powiedział, że jak tylko Robert Lewandowski wyczuł, że Xavi, a właściwie jego sztab zaczynają nie dojeżdżać z treningami fizycznymi, to od razu się zaczęło: to nie dobrze, to jest źle - rozpoczął dziennikarz na kanale Romanowski live.
Staszewski, opowiadając o swojej książce "Lewandowski. Prawdziwy" dodał o konflikcie z Xavim. - Laporta mówi w tej książce oficjalnie pod nazwiskiem, że Xavi poszedł do Deco z listą piłkarzy, których już nie chce w przyszłym sezonie i na tej liście był Robert Lewandowski. Xavi wiedział, że Robert stał się jego opozycją - dodał Staszewski.
- Ale tak pokazało życie, że to Xavi musiał opuścić klub. Przyszedł Hansi Flick i Robert Lewandowski rozegrał fantastyczny sezon - podsumował dziennikarz. Faktycznie tak było, bo "Lewy" sezon 2024/2025 zakończył z trzema trofeami. Strzelił w nim 42 gole i trzykrotnie asystował kolegom. Xavi z kolei pozostaje bez pracy.











