Lewandowski na celowniku. Tak potraktowali go Szwedzi. Błyskawiczna reakcja
Robert Lewandowski trafił na celownik Szwedów już na długo przed meczem, co potwierdziło się we wtorek już na murawie Strawberry Arena w Solnej. Kapitan reprezentacji Polski został potraktowany przez fanów gospodarzy w sposób... szczególny. Gdy tylko spiker wyczytał nazwisko naszego napastnika, na trybunach pojawiła się natychmiastowa reakcja.

Wygrana z Ukrainą stanowiła dla reprezentacji Szwecji ogromny zastrzyk pewności siebie, mimo koszmarnych wyników notowanych w eliminacjach do mundialu. I choć w Sztokholmie już przed meczem na każdym kroku czuć było, że gospodarze wierzą w swój awans, nie oznaczało to lekceważenia naszej kadry, a zwłaszcza Roberta Lewandowskiego.
Nazwisko kapitana "Biało-Czerwonych" przewijało się raz za razem podczas konferencji prasowej z udziałem Victora Lindelofa i Grahama Pottera, królowało także w miejscowych mediach.
Snajper FC Barcelony został także w sposób szczególny potraktowany już na Strawberry Arena w Solnie.
Szwecja - Polska. Tak rywale potraktowali Roberta Lewandowskiego
Fani obu ekip niespiesznie gromadzili się na trybunach obiektu położonego pod Sztokholmem. Spora ich część pojawiła się jednak na swoich miejscach już w okolicach godziny 20:00, gdy najpierw bramkarze, a potem i zawodnicy z pola reprezentacji Szwecji oraz Polski wybiegli na murawę.
Kamila Grabarę, Bartłomieja Drągowskiego i Mateusza Kochalskiego przywitała porcja gwizdów. To samo spotkało potem ich kolegów z szatni.
Następnie przyszła pora na wyczytywanie składów obu ekip. W przypadku podopiecznych trenera Jana Urbana fani szwedzkiej ekipy w szczególny sposób potraktowali Roberta Lewandowskiego. Wyczekiwali, aż spiker poda jego nazwisko, a gdy tak się stało, rozległo się buczenie głośniejsze niż w przypadku pozostałych reprezentantów Polski.
Kibice gospodarzy - jak się zdaje - doskonale wiedzą, na kogo w sposób szczególny powinien dzisiaj uważać ich zespół.









