Lewandowski kompletnie bezradny, aż zaniemówił. Już od tego nie ucieknie. "Co mogę zrobić?"
Fakty są takie, że w 2020 roku Robert Lewandowski w normalnych okolicznościach powinien stanąć na deskach Theatre du Chatelet i odebrać Złotą Piłkę. Tak się jednak nie stało, ponieważ magazyn "France Football" odwołał plebiscyt z powodu pandemii koronawirusa. W ostatnim wywiadzie Polak znów poruszył ten temat. - Co mogę zrobić? - pytał bezradnie.

Cofnijmy się do sezonu 2019/2020. Robert Lewandowski gra w Bayernie Monachium, który zgarnia potrójną koronę. Kapitan reprezentacji Polski jest królem strzelców w Bundeslidze, Lidze Mistrzów i Pucharze Niemiec. W całej kampanii rozgrywa 47 meczów. Zdobywa w nich 55 bramek i notuje dziesięć asyst.
Wówczas żaden inny piłkarz na świecie nie był w tak doskonałej formie. Nasz rodak był naturalnym, bezkonkurencyjnym faworytem do zgarnięcia statuetki Złotej Piłki. Pech chciał, że cały świat walczył wtedy z koronawirusem. Rozgrywki ligowe zostały dokończone w późniejszym terminie, w eksperymentalnych okolicznościach.
Lewandowski tylko się uśmiechnął. Potem rozpaczliwie zapytał: Co mogę zrobić?
Gry nie dokończyła Ligue 1. Dlatego też magazyn "France Football" postanowił odwołać plebiscyt Złotej Piłki. Tym sposobem Lewandowskiemu nie było dane odebrać prestiżowej nagrody i zapisać się na kartach futbolu.
W ostatniej rozmowie na kanale "High Performance" 37-latek został zapytany przez prowadzących, jak czuje po kilku latach od tamtego incydentu. Przy udzielaniu odpowiedzi Polak był ewidentnie zmieszany. - Nie chcę powiedzieć, że był to "wielki błąd", gala się nie odbyła. Nie myślę o tym, ale jak usłyszałem pytanie, to zacząłem się zastanawiać: Okej, wiele osób mówi, że powinienem wygrać. Ale co mogę zrobić? To było kilka lat temu - tłumaczył.
- Wiecie, że wygrałem nagrodę dla najlepszego piłkarza świata dwa razy. Dla mnie, dla gościa z Polski, wygrać nagrodę FIFA The Best dwa razy z rzędu to bardzo wiele. Ale oczywiście, jeśli chodzi o wizerunek, medialność... na gali Złotej Piłki jest "więcej złota" - dodawał.
Ostatecznie napastnik Barcelony przyznał, że obecnie "nie ma z tym problemu". - Nie jest tak, że o tym myślę, czy źle przez to śpię. Ale jeśli dostaję to pytanie, to faktycznie jest to coś wielkiego. Wiele osób mnie o to pyta, ale co mogę zrobić? Nic. (...) Ostatecznie nie zmienia to mojego zdania nt. mojej kariery... to nie zmienia mojego życia - uzupełnił. Lewandowski przypomniał, że rok później przegrał tylko z Leo Messim, co znaczy równie wiele o poziomie, na który przyszło mu wejść.














