Lewandowski i Szczęsny mogą się żegnać ze stadionem, zwrot akcji w Barcelonie. Dokumenty wysłane
Zbliża się wyczekiwany od dawna dla piłkarzy Barcelony z Robertem Lewandowskim i Wojciechem Szczęsnym na czele moment. "Duma Katalonii" jest o krok od powrotu na legendarne Camp Nou. Klub złożył już w tej sprawie odpowiednie dokumenty, a "Lewy" i "Tek" mogą się już pożegnać z Estadi Olimpic Lluis Company, na którym w większości rozgrywali od ponad dwóch lat domowe spotkania. Jak wynika z najnowszych ustaleń hiszpańskich mediów, doszło do zwrotu akcji.

Od wielu tygodni w hiszpańskiej przestrzeni medialnej pojawia się coraz więcej informacji o wyczekiwanym zarówno przez piłkarzy, ale przede wszystkim kibiców Barcelony powrocie na Camp Nou. Prace modernizacyjne na legendarnym obiekcie są już na finiszu, wobec czego wkrótce "Blaugrana" znów będzie mogła tam rozgrywać mecze.
Lewandowski i Szczęsny czekają na powrót na Camp Nou
Odkąd rozpoczął się remont, FC Barcelona przeważnie grała na Estadi Olimpic Lluis Company, choć zdarzyło się, że musiała rozgrywać także mecze na malutkim Estadi Johan Cruyff, mieszczącym zaledwie 6 tysięcy widzów. Trudno porównywać w ogóle atmosferę na Camp Nou z dwoma pozostałymi obiektami.
Rozbrat z Camp Nou oznaczał także dla "Dumy Katalonii" straty finansowe - w końcu na stadion na wzgórzu Montjuic mogło wejść o wiele mniej kibiców. Z Hiszpanii płynie w ostatnim czasie jednogłośny przekaz - wielki powrót już wkrótce.
"Mundo Deportivo" w ubiegłym tygodniu informowało, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się powrót na Camp Nou na ligową rywalizację z Deportivo Alaves. Jak wynika jednak z doniesień "Carrusel Deportivo", mogło dojść do zwrotu akcji.
Zwrot akcji ws. powrotu na Camp Nou? Władze Barcelony mają pewność
Dziennikarze ustalili, że Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny będą musieli wcześniej pożegnać się z Estadi Olimpic Lluis Company. FC Barcelona miała już złożyć do władz La Liga stosowne dokumenty, aby móc rozegrać na Camp Nou mecz z Athletikiem, datowany na tydzień wcześniej, aniżeli spotkanie z Deportivo Alaves. Wyczekiwany powrót miałby zatem miejsce już 22 listopada.
Co więcej, włodarze mistrzów Hiszpanii są przekonani, że dopełnili wszelkich formalności, a podopieczni Hansiego Flicka podejmą Basków właśnie na Camp Nou. Zgoda ma zapaść jeszcze w poniedziałek.














