Lewandowski i spółka szykowali się do meczu, nagle takie wieści. W Barcelonie już wiedzą
Drugi dzień grudnia przyniósł hit wielkiego kalibru w hiszpańskim futbolu - FC Barcelona ma w tym przypadku bowiem podjąć na przebudowanym Camp Nou Atletico Madryt. "Blaugrana" jest przy tym wciąż osłabiona przez urazy kilku istotnych zawodników, ale w kwestii jednego z nich nadeszły właśnie naprawdę pozytywny wieści. Można rzec, że jego powrót do gry prawdopodobnie nastąpi w naprawdę istotnym momencie.

FC Barcelona po niedawnej bolesnej porażce z Chelsea w Lidze Mistrzów (0:3) zdołała wrócić na zwycięski tor i w rozgrywkach ligowych ograła Deportivo Alaves 3:1, mimo że rywale potrafili jej się momentami postawić na boisku z niebywałą wręcz stanowczością.
Kolejny oponent "Barcy" w Primera Division - przynajmniej na papierze - zapowiadał się jednak od początku na wyraźnie mocniejszego. Mowa tu o Atletico Madryt, z którym starcie "Dumy Katalonii" wyznaczono dokładnie na 2 grudnia. Tymczasem na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem pojawiły się bardzo interesujące informacje...
Fermin Lopez wraca do zdrowia. Będzie gotowy na kluczowe spotkanie Barcelony
Jak bowiem przekazała Marta Ramon na antenie RAC1 do pełni zdrowia w szybkim tempie ma powracać Fermin Lopez, który podczas rywalizacji z Chelsea doznał urazu pachwiny. Zawodnik oczywiście nie zdążył wydobrzeć na tyle, by ruszyć do akcji w ramach zmagań z "Los Colchoneros", natomiast powinien on być dostępny dla Hansiego Flicka naprawdę niebawem.
Według Ramon Lopez ma celować w tym przypadku w występ przeciwko Eintrachtowi Frankfurt w Champions League. Dla Barcelony to bez dwóch zdań bardzo ważna potyczka, bowiem mistrzowie Hiszpanii próbują wedrzeć się do czołowej ósemki tabeli fazy ligowej Ligi Mistrzów, co pozwoliłoby im na bezpośredni awans do 1/8 finału. Wszelakie potknięcia są tu oczywiście niewskazane...
Intensywny czas dla Barcelony. Przed nią ważne mecze na dwóch frontach
Rywalizacja z ekipą z Frankfurtu odbędzie się dokładnie 9 grudnia o godz. 21.00. Wcześniej - nie licząc gry z Atletico - Roberta Lewandowskiego i spółkę czekać będzie jeszcze mecz ligowy z Realem Betis (6 grudnia o 18.30).
FC Barcelona to na ten moment zaledwie 18. ekipa w tabeli LM, natomiast do - z jej widzenia bezpiecznego - ósmego miejsca traci ona zaledwie trzy punkty. Mamy więc do czynienia z niemalże minimalną różnicą.












