Pojawiają się pierwsze spekulacje na temat możliwej spektakularnej roszady napastników. Całe domino rozpoczęło się od odejścia Roberta Lewandowskiego. Tylko dzięki niemu FC Barcelona mogła ruszyć po Juliana Alvareza i zaoferować Atletico 100 milionów euro.
Klub z Madrytu za pośrednictwem swojego prezesa Miguela Ángela Gila Marína kategorycznie odrzucił tę ofertę i zapewnił, że Julian Alvarez nie odejdzie do FC Barcelona. Fakt, że Argentyńczyk marzy o transferze wyłącznie do "Dumy Katalonii" i podczas mundialu oficjalnie wyraził chęć zmiany klubu niczego w tej kwestii nie zmienił.
Pustka po odejściu Lewego. Barcelona chce to powtórzyć. Jest decyzja, wysyłają ofertę

Transfer Alvareza do Barcelony jednak nie skreślony? Pojawił się nowy scenariusz
Nadzieją Barcelony na sprowadzenie Juliana Alvareza pozostaje Diego Simeone, czyli rodak piłkarza. Trener Atletico Madryt może zasugerować trenerowi, że sprzedaż Argentyńczyka może przynieść drużynie Atletico korzyści w postaci pozyskania napastnika lepiej pasującego do systemu preferowanego przez Cholo.
Wielu dziennikarzy zgodnie twierdziło, że w okolicach 10 sierpnia wykonany zostanie kolejny poważny krok w kierunku transferu Alvareza do Barcelony. Mimo że wiele źródeł przekreśliło już ten transfer, ci, co od początku zapewniali o tym, że nadal może do niego dojść, nadal trzymali się swojej racji. I właśnie zbliża się termin weryfikacji ich informacji.
Zostało kilka dni, a właśnie pojawiła się możliwa wersja wydarzeń, która teoretycznie wiązała się z transferem Juliana Alvareza do Barcelony. Media poinformowały bowiem, że na celowniku Atletico Madryt znalazł się Victor Osimhen.
Nigeryjski napastnik nie odszedłby z Galatasaray za mniej niż 70 milionów euro. Osimhen w Atletico pełniłby więc rolę pierwszego napastnika. Dziennikarz Rubén Uría i użytkownik X dobrze poinformowany w sprawach związanych z Barceloną o nicku Soso9zb podają, że Diego Simeone chciałby Nigeryjczyka w swoim zespole. Inny hiszpański dziennikarz Juan Jesus zasugerował, że w tym momencie dzieją się ważne rzeczy, dodając do swojego wpisu na X nigeryjską flagę symbolizującą Osimhena. Chwilę później zasugerował, że ruch ten mógłby mieć wpływ na potencjalny transfer Alvareza do Barcelony.

Jeśli Simeone przekona prezesa, że Osimhen lepiej pasuje do jego koncepcji niż Alvarez, być może Gil Marin jeszcze raz przemyśli, czy nie sprzedać Alvareza do Barcelony za bardzo wysoką kwotę. Wydaje się, że tylko taki scenariusz może sprawić, że spektakularna roszada napastników latem 2026 roku może się urzeczywistnić.
Barcelona nadal musiałaby jednak zapłacić za Alvareza więcej niż 100 milionów euro, a taka kwota w obliczu transferu Rodriego, który również będzie dla "Dumy Katalonii" kosztowny, może okazać się za wysoka.
Kwota ta być może znalazłaby się w zasięgu Barcelony, jeśli Ferran Torres, Marc Casado i Roony Bardghji zostali sprzedani za kwotę łączną przekraczającą 100 milionów euro, co teoretycznie jest możliwe. Ostatnie trzy tygodnie okna transferowego w Hiszpanii będą wyjątkowo gorące.












![Kiedy Iga Świątek gra z Marie Bouzkovą? O której mecz? US Open [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N5SIZMGFRMT8O-C401.webp)