Lewandowski blisko nowego klubu, a tu zwrot akcji w Barcelonie. Jest kolejny chętny
Robert Lewandowski wraz z końcem czerwca formalnie przestanie być zawodnikiem FC Barcelona, ale wcale nie musi oznaczać to, że z początkiem lipca zostanie wolnym agentem, bo do tego czasu może on już dogadać się z nowym klubem - prawdopodobnie Chicago Fire. Tymczasem w Katalonii włodarze FCB wciąż usilnie działają w kwestii następcy Polaka i wygląda na to, że w tym kontekście możemy wykreślić już jeden konkretny scenariusz. Zawodnik, który przez wiele miesięcy był wymieniany jako mocny kandydat na nowy numer dziewięć "Blaugrany" zdaje się obierać całkiem inny kierunek...

Robert Lewandowski w połowie maja ogłosił swój rozbrat z FC Barcelona, a niedługo potem rozegrał ostatnie spotkania w bordowo-granatowych barwach. Pod względem formalnym będzie on związany z "Dumą Katalonii" jeszcze do końca tego miesiąca, a potem oficjalnie i na dobre będzie on mógł dołączyć do nowej drużyny.
Wiele wskazuje na to, że sytuacja dotycząca przyszłości "Lewego" się klaruje - napastnik zdaje się być o krok od dołączenia do Chicago Fire, choć wciąż jeszcze czekamy na potwierdzenie amerykańskiego zespołu w tej sprawie.
Tymczasem na dużo mniej zaawansowanym etapie zdają się być działania "Barcy" dotyczące pozyskania następcy Lewandowskiego. Głównym kandydatem pozostaje tu Julian Alvarez (Atletico Madryt), a jeszcze inną opcją jest Joao Pedro (Chelsea).
Świderski ma nowy klub, transferowy hit. Wielki powrót do Polski
Karl Etta Eyong na celowniku angielskich klubów. Jednak nie będzie następcą Lewandowskiego w Barcelonie?
Jednocześnie nadeszły też dość istotne wieści dotyczące Karla Etty Eyonga, innego futbolisty, którego przez dłuższy czas niejako wpychano w buty "RL9". Gracz Levante zdaje się ostatecznie oddalać od "Blaugrany".
Jak bowiem poinformował na portalu X Ben Jacobs Kameruńczyk miał znaleźć się na celowniku Ipswich Town, beniaminka Premier League. Negocjacje w jego sprawie miały się już rozpocząć, a zapytanie o 22-latka miał złożyć także Everton.
Co istotne, sam Etta Eyong ma priorytetowo traktować opcję przeprowadzki do Anglii. "Los Granotes" będą chcieli otrzymać w zamian z piłkarza ok. 25 do 30 mln euro, co nie jest z pewnością zaporową kwotę dla ekip z PL.













