Lewandowska rozpaliła fanów męża. "Będzie Turcja". Teraz się tłumaczy, padła data
Ważą się losy Roberta Lewandowskiego, który po zakończeniu współpracy z FC Barcelona kuszony jest ofertami klubów z całego świata. W ostatnich dniach pojawiły się pogłoski mówiące, że napastnikiem zainteresowani są Turcy. Doniesienia te zbiegły się w czasie z ogłoszeniem Anny Lewandowskiej, która zdradziła, że wkrótce zobaczymy ją w Turcji. Słowa te wywołały ogromne poruszenie, a trenerka fitness ostatecznie musiała interweniować i zamieściła w sieci wymowny wpis.

Podczas gdy świat z zapartym tchem czeka na ogłoszenie kolejnego klubu Roberta Lewandowskiego, jego małżonka wcale nie przejmuje się zamieszaniem wokół piłkarza i prężnie rozwija swoje biznesy. Anna Lewandowska niedawno ogłosiła, że zamierza poszerzyć swoją działalność w Hiszpanii o kolejną siłownię, a obecnie przebywa na Ibizie, gdzie w jednym z miejscowych hotelu prowadzi event poświęcony swojemu programowi "Kick the Barre", który w ostatnich miesiącach zyskał ogromną popularność.
W poniedziałek Lewandowska udostępniła w sieci zdjęcia ze słonecznej Ibizy, a pod wpisem pojawiło się natychmiast mnóstwo komentarzy. "Pani Aniu, jest szansa na Turcję? Pozdrawiam serdecznie!" - dopytywała. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. "Będzie Turcja" - zapewniła. Nikt nie mógł jednak przewidzieć, że te dwa słowa rozpętają w mediach takie poruszenie. W kolejnych godzinach w mediach zaroiło się od artykułów na temat "deklaracji" Anny Lewandowskiej. Wielu dziennikarzy uznało, że tym samym 37-latka chce dać do zrozumienia między wierszami, że... jej ukochany może zdecydować się na występy w tureckiej ekstraklasie.
"Burza" po komentarzu Anny Lewandowskiej. Musiała się tłumaczyć
We wtorkowy wieczór Anna Lewandowska postanowiła zabrać głos na temat poruszenia, jakie wywołał jej komentarz. Postawiła sprawę jasno. "Spokojnie kochani, tym razem chodziło tylko o mój obóz Camp by Ann w Turcji w hotelu Regnum w październiku. (Zapisy już wkrótce) Ale przyznaję, internet działa szybciej niż plotki transferowe" - stwierdziła z przymrużeniem oka, a do swojej wypowiedzi dołączyła śmiejącą się emotikonę.

Robert Lewandowski tuż po zdobyciu trzeciego mistrzostwa Hiszpanii z FC Barcelona ogłosił, że sezon 2025/2026 będzie jego ostatnim w barwach "Dumy Katalonii". Od tamtej pory dziennikarze i eksperci z całego świata głośno zastanawiają się nad piłkarską przyszłością kapitana reprezentacji Polski. Wśród klubów, które miałyby interesować się współpracą z polskim napastnikiem, wielu wymieniało zespoły z Arabii Saudyjskiej i Stanów Zjednoczonych, kilka dni temu jednak w mediach pojawiły się doniesienia sugerujące, że "Lewym" zainteresowany ma być... Hakan Safi, a więc działacz starający się o fotel prezesa w tureckiego klubu Fenerbahce.













