Reklama

Reklama

Leo Messi pominął Roberta Lewandowskiego. Oto reakcja Polaka

Robert Lewandowski wziął udział w konferencji prasowej dotyczącej wygranej w plebiscycie FIFA The Best. Polak został m.in. zapytany o zachowanie Leo Messiego. Argentyńczyk pominął "Lewego", a głos oddał na innych zawodników.

Robert Lewandowski zdobył nagrodę FIFA dla najlepszego piłkarza roku. Z tej okazji Bayern Monachium zorganizował konferencję prasową. "Lewy" podzielił się z dziennikarzami swoimi wrażeniami.

Lewandowski przeżywa chwile triumfu. Polak znów wygrał plebiscyt FIFA The Best

Dziękuję za wszystkie gratulacje i wsparcie. Jestem szczęśliwy, że ponownie udało mi się zdobyć tę nagrodę. Wygrałem dwa razy z rzędu, a to wiele znaczy nie tylko dla mnie, ale też moich kolegów z drużyny i całego klubu - oznajmił Polak na samym początku.

- Wkrótce ciężko będzie mi przechowywać te wszystkie nagrody. Taki problem to nie jest jednak dla mnie zmartwienie. Jestem szczęśliwy, że kibice mogą podziwiać je w muzeum Bayernu - dodał.

Reklama

Messi pominął Lewandowskiego. Oto, jak zareagował na to Polak

W plebiscycie FIFA The Best wzięli udział m.in. selekcjonerzy i kapitanowie drużyn narodowych. Każdy z nich mógł oddać głosy na trzech piłkarzy. Leo Messi wzbudził powszechne zdziwienie, bo pominął Lewandowskiego, a najwięcej punktów przyznał Neymarowi. Co na to "Lewy"?

 - Możecie sami go o to zapytać. W przypadku Złotej Piłki myślę, że umieścił mnie na drugim miejscu, ale tym razem było inaczej. Jego słowa podczas gali Złotej Piłki były bardzo miłe. Wybór w FIFA The Best? Nie sądzę, że prywatnie mógłby być zły na mnie, jeśli już - to sportowo. To jego wybór i należy to uszanować - zaznaczył 33-latek.

Z kolei Lewandowski oddał głos na Jorginho, Messiego i Ronaldo. Polak postanowił uzasadnić swój wybór. - Zawsze patrzę na to, jak grają ofensywni zawodnicy, ale to, co wygrał Jorginho, również wiele znaczy. W tej sytuacji muszę być neutralny. Jorginho strzelał ważne bramki i pokazał przy tym świetny styl - dodał.

Lewandowski podkreślił, że wielki wpływ na jego karierę mieli poszczególni trenerzy

Polski snajper zdaje sobie sprawę, że jego sukces to efekt wielu lat pracy ze znakomitymi trenerami. "Lewy" nie ukrywa, że starał korzystać się z doświadczenia szkoleniowców, na których natrafił na swojej drodze.

- Był Guardiola, był Heynckes, wcześniej Klopp, teraz Nagelsmann, to było dla mnie wielkie szczęście, że mogłem pracować ze wspaniałymi trenerami. Tak wiele się do nich nauczyłem. Od każdego zawsze starałem się wziąć to, co najlepsze - zaznaczył.

Lewandowski zabrał głos ws. swojej przyszłości

Lewandowski ma na karku 33 lata, ale wciąż jest w świetnej formie i nie zamierza kończyć kariery. Jak zapewnia, to na razie nie zaprząta jego głowy.

- Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Zawsze istnieją granice, które można przesunąć i ja to robię. Za dwa lub trzy lata będę mógł więcej powiedzieć, ale naprawdę czuję się bardzo sprawny - zaznaczył.

Kontrakt Polaka z Bayernem obowiązuje do połowy 2023 roku. Co będzie dalej? Media huczą od plotek, ale "Lewy" zachowuje spokój.

- Kiedy dajesz z siebie wszystko na boisku, to nie ma większego znaczenia, w jakiej grasz drużynie. Mi zależy na tym, by pokazać się z jak najlepszej strony, wszystko, co jest po za tym, to tylko spekulacje. Zachowuję spokój i skupiam się na grze. Niczym innym nie zaprzątam sobie głowy - zakończył.

CZYTAJ TAKŻE: MESSI WYMOWNIE ZAREAGOWAŁ NA TRIUMF ROBERTA LEWANDOWSKIEGO W FIFA THE BEST

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama