Lekarz bije na alarm ws. Lewandowskiego. Polak igra ze zdrowiem. Niepokojąca diagnoza
Niewykluczone, że już w niedzielne popołudnie ponownie zobaczymy Roberta Lewandowskiego w akcji. Kapitan reprezentacji Polski po kilkunastu dniach pauzy wynikającej z kontuzji, wrócił do kadry meczowej na rywalizację z Elche i możliwe, że Hansi Flick zdecyduje się dać szansę napastnikowi. Powrót Lewandowskiego jest szybszy niż się spodziewano, co budzi niepokój polskiego lekarza.

Lista kontuzji w FC Barcelona w ostatnich tygodniach jest naprawdę długa. Z powodów urazów nie mogą grać m.in. Raphinha, Gavi, Joan Garcia, a niedawno na kilka tygodni wypadł Pedri. Jeszcze kilka dni temu na tej liście widniał również Robert Lewandowski. Napastnik kontuzji doznał podczas meczu el. mistrzostwa świata 2026 Litwa - Polska. Diagnoza wskazywała na naderwanie mięśnia dwugłowego w lewej nodze.
Wówczas wydawało się, że kapitan reprezentacji Polski będzie leczył się co najmniej przez trzy tygodnie, co oznaczałoby, że może nie zdążyć nawet na listopadowe mecze kadry. Tymczasem po niespełna 20 dniach od doznania kontuzji Lewandowski jest gotowy do występu w barwach Dumy Katalonii. To kolejny raz, gdy napastnik wraca i do treningów i do rytmu meczowego wcześniej, niż zakładają to lekarze.
Lekarz grzmi ws. Roberta Lewandowskiego. Polak może igrać ze zdrowiem
Standardowa procedura powrotu po naderwaniu mięśnia to nie mniej niż trzy tygodnie. Dlatego też przewidywano dłuższą pauzę Lewandowskiego. Zdaniem doktora Krzysztofa Jamki, fizjoterapeuty i osteopaty, nie jest możliwe, aby po naderwaniu napastnik mógł wrócić do treningów tak szybko. "Fizjologicznie jest to niemożliwe, by po naderwaniu mięśnia - czy to włókna, czy ścięgna - wrócić po niespełna trzech tygodniach. Przy takim urazie mięsień potrzebuje pięciu-sześciu tygodni na regenerację" - powiedział w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.
Jamka spekuluje, że nie mogło być to naderwanie mięśnia i jednocześnie zwraca uwagę na fakt, że to trzeci taki uraz Lewandowskiego w pół roku. Jego zdaniem wskazuje to, że piłkarz ma wyraźny problem w tej kwestii. Jamka przypomina również, że po kilku takich urazach mięsień ma mniejszą moc i może przekładać się na formę zawodnika, czego dowodem mogą być występy Lewandowskiego na Euro 2024 z Austrią i w Lidze Mistrzów z Interem. Wówczas zawodnik wracał szybciej po urazach i jego postawa na boisku była rozczarowująca.
Doktor zaniepokojony jest trendem jaki wyznacza Lewandowski. "Powstaje niepokojący proceder. Lewandowski to piłkarz, na którym wzorują się inni. Jeśli on znów wraca po urazie wcześniej niż wskazuje to nauka, potencjalnie za wcześnie, to dla zapatrzonych w niego stwarza wrażenie, że "da się". Czy to bezpieczne? Raczej nie" - twierdzi Jamka. "Niedobrze, że w świat idzie narracja, że da się tak skrócić czas regeneracji mięśnia. Albo to jest fenomen Lewandowskiego, albo on po prostu szarżuje" - podsumował doktor.
Zobacz również:
















