- Przypominam sobie taką sytuację przed mundialem w Hiszpanii, gdzie zgrupowanie zaczynało się w sobotę, a ja w niedzielę miałem komunię syna. Zapytałem trenera Piechniczka, czy mógłbym dojechać w niedzielę w południe. Odpowiedź była krótka: albo przyjedziesz tak, jak wszyscy, albo nie przyjeżdżaj wcale - wspomina Grzegorz Lato, legenda polskiej piłki.
"Nawet jeśli nazywasz się Lewandowski"
Tamta historia zdaniem Lato daje jasną odpowiedź ws. Roberta Lewandowskiego i jego przyjazdu na najbliższe zgrupowanie reprezentacji. Mówi się o udziale okrojonym do jednego meczu, choć Polska zagra dwa spotkania - 25 września z Bośnią i Hercegowiną oraz 28 września ze Szwecją. Inna sprawa, że z naszych ustaleń wynika, że Lewandowski nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.
- To się nie uda, to prosta droga do rozbicia zespołu od środka. Jak inni zobaczą, że ktoś sobie wybiera mecze, to będzie źle. Tak nie można. Nawet, jak nazywasz się Lewandowski. Dlatego musi paść to pytanie. I Robert sam musi sobie odpowiedzieć, czy chce grać w tej kadrze bez żadnych ograniczeń. Inne rozwiązanie nie ma sensu, bo to nie cementuje - przekonuje Lato.
Na to trener Urban nie może się zgodzić
Nasz rozmówca przypomina, jak po mundialu w Hiszpanii leciał grać do Meksyku. - Wtedy zrezygnowałem z reprezentacji. Powiedziałem, że to nie ma sensu, bo mam już swoje lata, a musiałbym latać z jednego końca świata na drugi. Strefy czasowe i tak dalej. Zanim bym się zaaklimatyzował, to już trzeba by lecieć z powrotem. Dlatego podziękowałem.
Lato nie narzuca jednak Lewandowskiemu żadnego rozwiązania. - On sam powinien podjąć decyzję, rozważając wszystkie za i przeciw. W ogóle nie rozmawiajmy o tym, czy reprezentacja go potrzebuje, bo to bez sensu. Najpierw Lewandowski niech powie, czy chce, a kolejny krok należy do trenera Jana Urbana. Tak na marginesie, to on też nie może się zgodzić na to rozwiązanie z wybieraniem spotkań, bo przy pierwszej porażce dostanie po głowie, albo wręcz zapłaci za to głową.
Lato mówi, jak rozstał się Messi. Tego życzy Lewandowskiemu
- Powiem tak, że bez względu na to, jaką decyzję podejmie Lewandowski, to trzeba będzie mu przyklasnąć. Jak zrezygnuje, to nie będę miał do niego żadnych pretensji, ale podziękuję mu za to, co dla tej kadry zrobił. Mnie się bardzo podobało zachowanie Messiego, który po mundialu podziękował trenerowi i kolegom. Rozstał się z klasą. Chciałbym, żeby z Lewandowskim było tak samo.
- Kiedyś za Engela piłkarze nagrywali sobie reklamy i jeden spóźnił się dwa dni, drugi też miał obsuwę i potem efekt oglądaliśmy na mundialu. Wiadomo, że Lewandowski jest ważny dla tej kadry, ale jakby to tak miało wyglądać, to lepiej, jak trener zacznie szukać nowych rozwiązań, a Robert skupi się na graniu dla Chicago - kończy Lato.






![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)






