Lato usłyszał o podróży Lewandowskiego. Nie wytrzymał. Krótki komunikat
W poniedziałek rano jak grom z jasnego nieba gruchnęła informacja o wyjeździe Roberta Lewandowskiego do USA w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski. To wywołało oczywiście sporą dyskusję wśród kibiców i ekspertów. Głos zabrał także Grzegorz Lato. - To już jego sprawa prywatna - skwitował krótko w rozmowie z "WP SportoweFakty".

Atmosfera wokół Roberta Lewandowskiego w ostatnich miesiącach była dość napięta. Napastnik reprezentacji Polski wielokrotnie był krytykowany za swoją grę w narodowych barwach, ale także to, co dzieje się poza boiskiem. Wszystko rozpoczęło się oczywiście od afery premiowej po mundialu w Katarze.
Później przyszły różne, inne decyzje, na czele z opuszczeniem zgrupowania reprezentacji Polski w czerwcu tego roku. Wówczas wybuchła naprawdę spora afera, która doprowadziła do ogólnonarodowej dyskusji. Ta ostatecznie skończyła się rozstaniem z... Michałem Probierzem, który zakończył pracę w kadrze.
Lato wprost o wyjeździe Lewandowskiego. Króciutko
Atmosfera wokół "Lewego" uległa znaczącej poprawie, gdy władzę w drużynie przejął Jan Urban. Nowy selekcjoner znów powierzył rolę kapitana Lewandowskiemu, a wyniki uspokoiły sytuację. Trudno było spodziewać się nagłego jej pogorszenia. Do tego doszło tuż przed listopadowym zgrupowaniem.
Jak się bowiem okazuje, Lewandowski poleciał do USA i na zgrupowaniu pojawi się dopiero we wtorek. To wywołało spore dyskusje, a głos zabrał także Grzegorz Lato. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz jeden z wybitnych reprezentantów Polski wrócił najpierw do swoich czasów.
- Powiem panu tylko tyle - jak przed zgrupowaniem na mistrzostwach świata w 1982 roku miałem komunię syna, to prosiłem tylko o 12 godzin spóźnienia. Chciałem przyjechać nie w sobotę po południu, tylko w niedzielę gdzieś około 2. Gdy o to poprosiłem, wtedy trener Piechniczek odpowiedział mi jasno: albo przyjeżdżasz jak wszyscy, albo nie przyjeżdżaj w ogóle - powiedział w rozmowie z "WP SportoweFakty".
Później Lato dodał ocenę obecnej sytuacji. - Jeżeli trener dał mu zgodę, to mnie to nie interesuje. To już jego sprawa prywatna - skwitował krótko. Przed Biało-Czerwonymi dwa mecze eliminacyjne. Najpierw Polacy zmierzą się z Holandią w Warszawie, a potem z Maltą na wyjeździe.











