Krytyka Lewandowskiego, a tu nagłe wieści. Polak milion "w plecy"
Robert Lewandowski nie ustrzegł się krytyki po zakończonym już zgrupowaniu reprezentacji Polski. Kapitan naszej kadry nie rozegrał dobrych meczów, a w tle wciąż toczy się dyskusja o jego przyszłości. Miniony sezon nie został zbyt dobrze oceniony przez ekspertów. Ci bowiem zabrali "Lewemu" kolejny milion euro wartości rynkowej.

Robert Lewandowski nie ma za sobą tak udanego sezonu, jakby sam tego chciał. Polak w Barcelonie był piłkarzem ważnym, ale nie kluczowym. Nie mógł cieszyć się statusem zawodnika nietykalnego, którym był we wcześniejszych rozgrywkach. W związku z tym "Lewy" zdecydował o odejściu z "Blaugrany".
Oficjalny komunikat Interu. Wiadomość dla Zielińskiego, transfer ogłoszony
Lewandowski nie wybrał nowego klubu, a przynajmniej jeszcze go nie ogłosił. Z tą niepewnością 37-latek przyjechał na letnie zgrupowanie reprezentacji Polski. Podczas tego zgrupowania kadry kapitan naszej drużyny narodowej wystąpił w obu meczach. Zagrał zarówno z Ukrainą, jak i Nigerią.
Lewandowski znów w dół. Nie mieli litości
Nie był to jednak dla "Lewego" udany czas. Po obu meczach napastnik kadry musiał mierzyć się ze sporą dawką krytyki. Jego ostatnie występy wyraźnie nie spodobały się także analitykom portalu "Transfermarkt.de". Kolejny raz w ostatnich miesiącach wartość rynkowa Polaka spadła.
150 milionów euro. Ujawniono plan Realu. To o niego chodzi
Tym razem analitycy "zabrali" Lewandowskiemu kolejny milion euro. Po aktualizacji wartości w La Liga 37-latek wyceniany jest na kwotę ledwie siedmiu milionów euro. Od startu sezonu wycena kapitana Biało-Czerwonych spadła o blisko połowę. Zaczynał go bowiem z wartością 12 milionów euro.
Taka wycena sprawia, że Lewandowski jest obecnie dopiero 11 najdroższym zawodnikiem kadry, którą na letnie zgrupowanie powołał Jan Urban. Najwyżej Lewandowski był wyceniany w 2018 roku. Wówczas jego wartość szacowano na 90 milionów euro. Wydaje się, że przy obecnych standardach ta kwota byłaby zdecydowanie wyższa.









