Koszulki Lewandowskiego kosztują fortunę. Rozeszły się w chwilę
Robert Lewandowski nie zdążył jeszcze zadebiutować w barwach Chicago Fire, a już można zobaczyć pierwsze efekty jego transferu. W klubowym sklepie koszulka z jego nazwiskiem wyprzedała się błyskawicznie. - Nigdy w historii żadna nie sprzedała się szybciej - mówi Interii pracownik.

Korespondencja z Chicago
Koszulki z możliwością nadruku nazwiska "Lewandowski" trafiły do sprzedaży w środę. Zainteresowanie przerosło oczekiwania - pierwsza partia wyprzedała się błyskawicznie. Jeśli ktoś przyszedł niedługo po otwarciu sklepu - nie dostał swojej szansy. Pracownicy spodziewają się, że podobnie może być z kolejnymi dostawami.
Pierwsze efekty transferu
Strefa kibica w Chicago działa bezpośrednio przy sklepie klubowym Fire. Jest efektowna - zawiera mnóstwo ekranów, kilka barów, świetne jedzenie w normalnych cenach, do tego sprzyja pogoda. Ale tym razem w niej było inaczej. Pierwszy raz można było spotkać ludzi w koszulkach z nazwiskiem "Lewandowski" na plecach. To szczęściarze, którzy zdążyli. Ludzie w każdym wieku i wcale nie Polacy. Każdego koloru skóry.
Nie mam pojęcia, w jaki sposób, ale gdy tylko pojawiłem się w tym miejscu, zaczepił mnie Carlos. - Przemek, jak przypuszczam. Mailowaliśmy - mówi od razu. Carlos jest rzecznikiem prasowym Chicago Fire. Nigdy wcześniej nie mieliśmy bezpośredniego kontaktu, wymieniliśmy kilka wiadomości, umawiając się na pewne działania w najbliższej przyszłości. Nie wiem, czy zdziwiło mnie bardziej w miarę poprawne wymówienie mojego imienia, czy fakt, że mnie rozpoznał. - Mieliśmy w klubie wcześniej Przemka Frankowskiego, więc się nauczyłem. A gdy zobaczyłem, że nagrywasz coś tutaj i mówisz do kamery po polsku, połączyłem kropki i mi wyszło, że to możesz być ty - tłumaczy, ale najważniejsze ma dopiero powiedzieć.
- Jeśli przyszedłeś tutaj po koszulkę, to już jej nie kupisz. To był naprawdę pracowity dzień - pozbawia złudzeń. - Takiego szaleństwa to jeszcze nie pamiętam. Jestem w szoku, jak tą sprawą interesują się polskie media. Musimy teraz zastanowić się, jak to wszystko rozgrywać, bo w takiej skali jeszcze nie działaliśmy.
Faktycznie - Chicago Fire dzień wcześniej zorganizowało konferencję dla polskich dziennikarzy, w której wziął udział Gregg Berhalter, trener, który całym sobą zabiegał o przeprowadzenie transferu. Lobbował w mediach, odwiedził Lewandowskiego w Barcelonie, sprzedawał mu od miesięcy wizję budowy wielkiego klubu, w którego centrum stanie Polak. Na razie jest w centrum uwagi całego miasta. Jest pierwszym piłkarzem, którego witają profile klubów uprawiających inne sporty - na czele ze słynnymi Chicago Bulls.
"Koszulki będą znikały bardzo szybko"
Rozmawiamy z pracownikiem klubowego sklepu.
- Koszulki rozchodzą się naprawdę szybko. Lewandowski stał się jeszcze bardziej popularny w USA po trzech dobrych sezonach w Barcelonie. Chicago bardzo się nim emocjonuje, a koszulki będą znikały błyskawicznie. Prawdopodobnie zanotuje najwyższą sprzedaż w historii, jeśli chodzi o zawodnika Chicago Fire. Jest po prostu niezwykle popularny - mówi pracownik. Ma na sobie koszulkę z napisem Soccer Celebration. Piłkarskie Świętowanie. Jest co.

Możemy już mówić o pewnego rodzaju szaleństwie w mieście po tym transferze? - pytam.
- Myślę, że tak. Po tym transferze na mecze będzie przychodziło znacznie więcej kibiców. Będziemy oglądali w Chicago wypełnione trybuny znacznie częściej niż wcześniej. Wiemy, jak wielkim nazwiskiem jest Lewandowski i że może to być ostatni przystanek w jego karierze. Zobaczycie ludzi przylatujących z różnych krajów tylko po to, żeby obejrzeć go na żywo - odpowiedział.
Zakładam, że sam jesteś kibicem Chicago Fire? Czego oczekujesz po transferze?
- Spodziewam się, że będzie strzelał gole. Wiemy, że ma 37 lat, ale wiek nie powstrzyma go przed zdobywaniem kolejnych bramek i zapisywaniem następnych kart w historii swojej kariery. Dla piłkarza starzenie się nie jest łatwe, ale on sprawia, że wygląda to na coś prostego.
Ile kosztowała koszulka z nazwiskiem Lewandowskiego na plecach?
- Łącznie, po doliczeniu podatków, około 220 dolarów. To nie jest zła cena za koszulkę z takim nazwiskiem. Po zakończeniu przez niego kariery będzie przecież miała charakter pamiątkowy. Ten człowiek przeszedł niesamowitą drogę: zaczynał w znacznie słabszej lidze, dotarł na sam szczyt, osiągnął swój piłkarski szczyt, a teraz przychodzi do MLS, żeby jeszcze coś udowodnić.
Lewandowski już zmienia Chicago Fire
Cena może robić wrażenie. Po doliczeniu miejscowych podatków za koszulkę trzeba zapłacić - w przeliczeniu - ponad 800 złotych. Dla wielu kibiców nie stanowiło to jednak przeszkody. Jeśli jeden procent Polaków mieszkających w Chicago kupiłoby tę koszulkę, przychód tylko z tego tytułu wyniósłby ponad 2 mln dolarów. Po odliczeniu kosztów można więc powiedzieć, że kwota robi wrażenie, ale "Lewy" z koszulek się nie spłaci.
Ale miasto wreszcie będzie miało swoją piłkarską gwiazdę, za którą - każdy tak tu myśli - podążą kolejne. Bilety sprzedają się jak szalone, a ich ceny - absolutnie wystrzeliły w kosmos. Tydzień temu za niezłe miejsce trzeba było zapłacić 50 dolarów. Dziś za to samo - 300-400. Szerzej o zjawisku pod tytułem "Lewandowski zmienia Chicago" napiszemy w kolejnym reportażu, z którego dowiecie się, jakich rzeczy polski napastnik prawdopodobnie nawet się nie spodziewa.



![Liga Narodów siatkarek: Zobacz najlepsze wymiany i obrony dnia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D9NLGH3XFFS-C401.webp)



![Turczynki lepsze od Japonek w Lidze Narodów. Zwycięstwo 3:1 w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D8E1280BL2G-C401.webp)
![Skuteczna końcówka dała Dominikanie zwycięstwo 3:1 w starciu z Chinami [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D84I2RO4H6D-C401.webp)
![Łzy, trofeum i gest w stronę nieba. Tak Noskova świętowała triumf w Wimbledonie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1COGFYL4SNXO-C401.webp)