Koszmarny komunikat przed ćwierćfinałem. Lewandowski już się szykował, do pojedynku nie dojdzie
Już w najbliższą środę o godzinie 21:00 czasu polskiego rozegrany zostanie pierwszy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów pomiędzy FC Barcelona a Borussią Dortmund. "Duma Katalonii" od samego początku jest postrzegana jako murowany faworyt do awansu, a teraz sytuacja niemieckiej drużyny pogorszyła się o wiele bardziej. Klub poinformował właśnie o fatalnej kontuzji zawodnika, który mógł stanowić wielkie zagrożenie dla Roberta Lewandowskiego.

Robert Lewandowski w ćwierćfinale Ligi Mistrzów znów zmierzy się ze swoim byłym klubem. W fazie ligowej FC Barcelona wygrała na wyjeździe z Borussią Dortmund po szalonym meczu, a teraz obie drużyny wpadły na siebie w play-offach.
Polski napastnik przed tym spotkaniem z pewnością nastawiał się głównie na rywalizację z Nico Schlotterbeckiem - niemieckim obrońcą, który uchodził za największą nadzieję na powstrzymanie siły ofensywnej FC Barcelona.
Wielka zmiana w walce o wygranie Ligi Mistrzów. Właśnie ogłosili, ale wieści dla Barcelony
Lewandowski nie zmierzy się ze Schlotterbeckiej. Fatalna kontuzja, to koniec sezonu
Niestety, do pojedynku Polaka z Niemcem już na pewno nie dojdzie. Borussia Dortmund poinformowała, że Nico Schlotterbeck doznał urazu, który wyeliminuje go z gry do końca bieżącego sezonu. Dla ekipy z Zagłębia Ruhry jest to druzgocąca wiadomość.
Gorzka wiadomość w końcówce sezonu: Nico Schlotterbeck zerwał łąkotkę w lewym kolanie i nie będzie już dostępny dla BVB w bieżącym sezonie.
W tym sezonie Nico Schlotterbeck rozegrał 37 spotkań w barwach Borussii Dortmund i zanotował w nich 6 asyst. Pod jego nieobecność w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zadanie Roberta Lewandowskiego i spółki będzie znacznie ułatwione. Szanse Barcelony na awans i tak były już duże, ale w wyniku kontuzji kluczowego zawodnika Borussii znacznie wzrosły.
Szczęsny zaraz pokona Penę, to się może zdarzyć na dniach. Szalony "wyścig" Polaka
Tym samym plan defensywny Borussii Dortmund na to spotkanie stracił swój największy filar. Szkoleniowiec z pewnością cieszył się, że jego drużyna w ostatniej kolejce wygrała wysoko z Freiburgiem w Lidze Mistrzów, a Schlotterbeck miał okazję odpocząć przed Ligą Mistrzów ze względu na zawieszenie za kartki. Niestety, fatalna wieść o kontuzji niemieckiego obrońcy, która nadeszła o 16:24 czasu polskiego, całkowicie zmieniła układ sił już przed pierwszym starciem.













