Konsternacja w Barcelonie. Flick ogłasza: To będzie koniec. Decyzja zapadła
FC Barcelona i... nic więcej. To będzie już koniec jego kariery - takie przesłanie wysłał w świat Hansi Flick podczas wtorkowej konferencji prasowej przed rewanżowym meczem Ligi Mistrzów z Newcastle. Niemiecki szkoleniowiec zabrał także głos w sprawie Roberta Lewandowskiego, podając kluczowy warunek, który będzie potrzebny, by ten sezon zakończył się udanie nie tylko dla Polaka, ale i całej drużyny. A jest on dość oczywisty.

W pierwszym wyjazdowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle United FC Barcelona wywalczyła tylko remis 1:1. I to rzutem na taśmę po rzucie karnym w ostatniej akcji meczu. To sprawia, że sytuacja przed rewanżem na Camp Nou jest otwarta, co wróży spore emocje. Zwłaszcza wobec kapitalnej dyspozycji, jaką zaprezentował przed swoją publicznością angielski zespół, który nie jest bez szans w starciu z hiszpańskim gigantem.
W obozie Barcelony ostatnio sporo się dzieje. W niedzielę z reelekcji mógł cieszyć się prezes klubu Joan Laporta, który już teraz zapowiada swoje kolejne ruchy. A jednym z nich jest prolongata umowy trenera Hansiego Flicka.
- Wszyscy zamierzamy przedłużyć kontrakt. Obecny wygasa w 2027 roku, a my zawsze chcemy, aby trener pracował z rocznym zapasem kontraktu. Hansi również jest za tym rozwiązaniem. Ogłosimy przedłużenie jego kontraktu jak najszybciej, bo uważamy, że tak będzie najlepiej - przekazał sternik "Dumy Katalonii" podczas swojej wizyty w studiu rozgłośni RAC1.
Między innymi o tę kwestię Hansi Flick był pytany podczas wtorkowej konferencji prasowej przed walką o ćwierćfinał Champions League.
- Nie sądzę, żeby to był odpowiedni moment na rozmowę o tej kwestii. Mamy przed sobą bardzo ważny mecz. Wszyscy wiedzą, że jestem tu bardzo szczęśliwy, ale muszę porozmawiać z rodziną. Będzie czas na dyskusję, ale teraz to nie jest odpowiedni moment - stwierdził niemiecki szkoleniowiec cytowany przez "Mundo Deportivo". Ale w ten sposób wcale nie zamknął tematu.
Hansi Flick potężnie zaskoczył. FC Barcelona, a potem koniec
Ten bowiem powrócił także w dalszej części rozmowy z dziennikarzami. A przy ponownym zabraniu głosu Hansi Flick niespodziewanie ogłosił, że FC Barcelona będzie jego ostatnim przystankiem na szlaku trenerskiej kariery.
- Oczywiście, że kocham tu pracować. Najważniejsze jest dla mnie to, że czuję się tu jak w wielkiej rodzinie. Mam wsparcie ze strony Barcelony, ale tak właśnie jest w piłce nożnej. Jestem tu, by pomóc drużynie osiągnąć najwyższy poziom, ale jest jeszcze czas - przekazał Hansi Flick. Po czym dodał:
Nie myślę o odejściu gdzie indziej. To będzie mój ostatni klub, moja ostatnia praca i jestem z tego powodu zachwycony
A jego odpowiedź już teraz odbija się szerokim echem w mediach społecznościowych, gdzie cytują ją dziennikarze, a także kibice.
Podczas wypowiedzi Hansiego Flicka nie zabrakło także polskiego wątku, związanego z osobą Roberta Lewandowskiego. Niemiec został zapytany, czy na jego pozycji w roli "fałszywej dziewiątki" przeciwko Newcastle może zagrać Dani Olmo. A w odpowiedzi podał warunek dotyczący Polaka, kluczowy dla całej drużyny Barcelony.
- Olmo to może być opcja. W przypadku takich meczów wszyscy zawodnicy są zmotywowani. Potrzebujemy Ferrana i Lewandowskiego w najlepszej formie do końca sezonu, aby osiągnąć nasze cele. To dla nas kluczowe - powiedział Hansi Flick.












