Konflikt w kadrze? Iskrzy po słowach Lewandowskiego. "Z takim głupkiem". Jest komunikat kapitana
Premiera książki "Lewandowski. Prawdziwy" błyskawicznie odbiła się szerokim echem, wywołując spore poruszenie. Gdyby sejsmograf mógł uchwycić drgania w środowisku piłkarskim, jego wskazania ujawniałyby coraz większe wartości. Najlepszym tego przykładem była wtorkowa konferencja Roberta Lewandowskiego, która non stop krążyła wobec nowej, nieautoryzowanej przez piłkarza, a dzięki temu bardziej "prawdziwej" biografii. A jednym z poruszanych wątków były relacje kapitana z Łukaszem Skorupskim. I pewne mocne słowa, które miał wypowiedzieć pod jego adresem.

Przytoczył je podczas konferencji prasowej dziennikarz Weszło - Wojciech Górski, cytując fragment wspomnianej książki "Lewandowski. Prawdziwy" pióra Sebastiana Staszewskiego.
Zieliński zaszedłby znacznie dalej, gdyby nie przyjaźnił się z takim głupkiem
Reprezentacja Polski. Gorąco na konferencji. Lewandowski wprost o Skorupskim
Łukasz Skorupski nie pojawił się na otwartym w poniedziałek zgrupowaniu reprezentacji Polski z powodu kontuzji, a jego miejsce w kadrze zajął Mateusz Kochalski. Robert Lewandowski nie będzie miał więc okazji, by w najbliższym czasie omówić z nim cały temat w cztery oczy, ale siedząc za stołem konferencyjnym publicznie odniósł się do tej kwestii.
Jeśli chodzi o nasze relacje, ja Łukasza lubię. Łukasz jest można powiedzieć specyficznym zawodnikiem. Bramkarze zawsze są inni. Ale to co jest w książce... Ktoś coś powiedział. Często takie historie się pojawiają. Ja też wielokrotnie w formie żartów wiele rzeczy mówię. Nie wiem, w jakim kontekście mogłem to powiedzieć, więc ciężko mi się do tego odnieść. Ale nie, jeśli chodzi o moje relacje, wbrew temu co przed chwilą usłyszałem
I dodał: - Łukasza jako osobę bardzo lubię. To, że ma inne podejście do życia, trochę inaczej patrzy na wiele spraw, to już jest coś innego. Ale to nie przekreśla tego, że jako zawodnik reprezentacji Polski, potrafię się pośmiać z niego, z jego żartów i czasem z jego perspektywy, która jest śmieszna. Ale to jest częste w reprezentacji. Ja też pewnie wielokrotnie zrobiłem coś, co mogło komuś nie podpasować i ktoś mógł mnie nazwać takim czy owakim. Przy tylu osobach w reprezentacji to się zdarza, ja nie mówię, że nie.
O napięciach na linii Lewandowski - Skorupski sporo mówiło się przy okazji afery premiowej, która wybuchła po powrocie reprezentacji Polski z mistrzostw świata w 2022 roku. Obaj weszli wówczas na kurs kolizyjny, a atmosferę podgrzał wywiad, w którym bramkarz naszej kadry opowiadał o kłótni w sprawie pieniędzy, do której miało dojść w Katarze.
Robert Lewandowski starał się jednak wysłać w świat jasny komunikat pod hasłem: "Spokojnie, między nami wszystko dobrze".
Gdybym przeczytał, pewnie lepiej bym wiedział, o jaką sytuację chodzi, jeśli miała miejsce i więcej mógłbym powiedzieć. Jeśli chodzi o moją relację z Łukaszem, ja go lubię, bo jest inny niż ja i większość chłopaków w reprezentacji. Ale "inny" nie oznacza "gorszy" wbrew pozorom











