Reklama

Reklama

Klasa Roberta Lewandowskiego. Polak pogratulował zwycięzcom

Mimo ogromnych nadziei związanych z tegorocznym plebiscytem Złotej Piłki, Robert Lewandowski ostatecznie przegrał głosowanie i trofeum trafiło w ręce Lionela Messiego. Napastnik Bayernu Monachium musiał zadowolić się nagrodą dla Napastnika Roku. Po gali wręczenia nagród Polak zachował się z dużą klasą i pogratulował zwycięzcom, a także podziękował swojej drużynie, bez której wsparcia nie mógłby osiągnąć tak wiele.

"Gratulacje dla Leo Messiego i Alexii Putellas, zwycięzców Złotej Piłki. Gratulacje również dla wszystkich nominowanych graczy! Żaden piłkarz nie może wygrać indywidualnych nagród bez najsilniejszego zespołu i lojalnych fanów za sobą. Dziękuję za Wasze wsparcie" - napisał Lewandowski na Twitterze po zakończeniu gali.

Polak, choć przez wielu uważany był za głównego faworyta do otrzymania tego prestiżowego trofeum, ostatecznie musiał pogodzić się z drugim miejsce. Zwycięzcą został Leo Messi, który jednak powiedział, że gdyby rok temu przyznawano Złotą Piłkę, powinna ona trafić do Lewandowskiego. To oczywiście kurtuazja, bo nagroda oczywiście nie trafi w ręce Polaka, jednak z całą pewnością miły akcent. 

Zresztą od samego początku widać było, że nie ma złych emocji w obozie Lewandowskiego. Wręcz przeciwnie, Polak i jego rodzina byli świadomi, że to mimo wszystko wielkie osiągnięcie, bez precedensu w polskim futbolu. I choć zapewne niewielka nuta goryczy była, to polski snajper po gali pogratulował wszystkim, a przy okazji podziękował kolegom z Bayernu Monachium, bez których z pewnością nie odnosiłby takich sukcesów.

Messi otrzymał Złotą Piłkę po raz siódmy w karierze. Pokonał Lewandowskiego różnicą jedynie 33 punktów. Argentyńczyk zebrał 613, a napastnik Bayernu Monachium - 580.

KK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje