Katastrofa Barcelony, gigant rozgromiony. Hiszpańskie media bezlitosne dla Lewandowskiego i spółki
FC Barcelona w ostatnim czasie zaliczyła serię sześciu wygranych meczów z rzędu - i ta passa została brutalnie przerwana w czwartkowy wieczór podczas pierwszego meczu półfinałowego Pucharu Króla, w którym Atletico Madryt kompletnie rozbiło "Blaugranę" i wygrało 4:0. Po końcowym gwizdku rezultat ten był oczywiście głównym tematem dla hiszpańskich mediów sportowych...

FC Barcelona potknęła się w Primera Division 18 stycznia w potyczce z Realem Sociedad, którą przegrała 1:2 - i potem od razu weszła z powrotem na zwycięską drogę, triumfując nad kolejnymi rywalami w sześciu następnych spotkaniach.
Dobra seria jednak została przerwana 12 lutego - wtedy to bowiem "Blaugrana" podeszła do pierwszej odsłony półfinałowego dwumeczu w Pucharze Króla, mierząc się z Atletico Madryt. "Los Colchoneros" okazali się bezlitośni i pokonali "Dumę Katalonii" 4:0, która zresztą kończyła mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Erica Garcii (a ten dodatkowo... zaliczył gola samobójczego). Hiszpańska prasa dosadnie skomentowała to, jak rozstrzygnął się mecz z udziałem m.in. Roberta Lewandowskiego, który zameldował się na murawie w 37. minucie, zastępując Marca Casado.
Barcelona bezradna w starciu z Atletico. Taka była reakcja hiszpańskich mediów
"Tylko heroizm pozwoli Barcelonie awansować do finału pucharu. 'Blaugrana' nie pojawiła się na Metropolitano, a Atletico pokonało ją miażdżącym wynikiem 4:0" - opisała Marta Escubos z "L'Esportiu", wprost określając ten mecz mianem "katastrofy" FCB.
"'Barca' przebrana za Kopciuszka przegrywa w pucharze z zawziętym Atletico" - stwierdził z kolei w swym tekście dla "Mundo Deportivo" Roger Torello. "O ile nie wydarzy się cud, kibice Atletico mogą już szukać biletów na finał w Sewilli. (...) 'Barca', która zbyt mocno przejęła się utratą Raphinhi i Rashforda na lewym skrzydle, była nie do poznania i została całkowicie pokonana przez najlepszą wersję Atletico" - padło również.
"Atletico obnażyło haniebną Barcelonę. 'Blaugrana' rozegrała najgorszy mecz odkąd Flick objął stanowisko menedżera" - stwierdził zaś Ivan San Antonio z "Diario Sport". "Co za sposób na zaprzepaszczenie finału Pucharu Króla! Co za absolutna katastrofa!" - "krzyczał" autor. Najkrócej rzecz ujmując - ekipa z Camp Nou nie miała łatwo jeśli mowa o ostrzale krytyki.
Jeszcze nie wszystko stracone. Barcelonę czeka trudny rewanż w Pucharze Króla
Na szczęście dla FC Barcelona w półfinałach Pucharu Króla obowiązuje zasada dwumeczu - a więc przed podopiecznymi Hansiego Flicka jeszcze rewanż i choć odwrócenie losów zmagań będzie tu, delikatnie mówiąc, niełatwe, to nadzieja dla "Barcy" wciąż do końca nie zgasła. Druga część współzawodnictwa z Atletico Madryt odbędzie się 3 marca.
Do tego czasu "Duma Katalonii" rozegra jeszcze trzy mecze ligowe - z Gironą, Levante oraz Villarrealem, kolejno 16, 22 i 28 lutego. "Lewy" i spółka bez dwóch zdań będą chcieli prędko zapomnieć o porażce z "Los Rojiblancos" i napocząć nową triumfalną passę...












