Kane następcą Lewandowskiego? Legenda nie zostawiła złudzeń, odradza tylko jedno
Robert Lewandowski zbliża się powoli do zakończenia swojej przebogatej w sukcesy kariery - i doskonale zdają sobie z tego sprawę również i włodarze FC Barcelona, którzy myślą już o jego potencjalnym następcy. Ostatnio zaczęto spekulować o prawdziwym hicie, w myśl którego miejsce "Lewego" mógłby zająć w przyszłości.... Harry Kane. Chris Waddle, były reprezentant Anglii i swego czasu m.in. gwiazdor Tottenhamu Hotspur, dorzucił kilka istotnych uwag w tym temacie.

Robert Lewandowski mimo 37 lat na karku nie zwalnia tempa i wciąż zachowuje wysoką formę strzelecką w barwach FC Barcelona, czego przykładem jest chociażby jego niedawny hat-trick zdobyty w starciu z Celtą Vigo.
Niemniej w "Blaugranie" muszą już intensywnie rozmyślać nad momentem, w którym ktoś będzie musiał zastąpić Polaka. Wiele wskazań padło w tym przypadku w przeszłości, chociażby na Juliana Alvareza, gracza Atletico Madryt, natomiast ostatnio głośno zrobiło się też o możliwości pozyskania przez FCB Harry'ego Kane'a.
Byłby to oczywiście tym ciekawszy zwrot akcji, że Anglik już raz "wszedł w buty" Lewandowskiego, kiedy to trafił do Bayernu Monachium. W kwestii jego potencjalnych przenosin na Półwysep Iberyjski (i to nie tylko w kontekście "Barcy") wypowiedział się tymczasem były piłkarz Chris Waddle, którego słowa cytuje szeroko "Diario Sport".
"Kane powinien spróbować gry w Hiszpanii". Słynny rodak piłkarza nie ma złudzeń
"Wiem, że dobrze brzmi, gdy słyszę, że Kane mógłby wrócić do Tottenhamu. Ale nie jestem pewien, czy 'Spurs' chcą go w tym wieku i za taką cenę" - orzekł Waddle, który przed laty sam stanowił o sile ekipy "Kogutów". Wedle wstępnych szacunków Kane mógłby najbliższego lata kosztować ok. 65 mln euro, z kolei jego roczna pensja brutto wynosiłaby prawdopodobnie ok. 25 mln euro - tyle przynajmniej otrzymuje w "Die Roten".
Na miejscu Harry'ego wolałbym spróbować szczęścia w Hiszpanii zamiast wracać do Anglii
W jego wypowiedzi przewinęła się przy tym też opcja transferu nie tylko do FCB, ale i do Realu Madryt oraz - w wariancie poza Hiszpanią - Milanu. "Te kluby powinny zadać sobie pytanie dlaczego nie Kane? Strzela gole, jest uzdolniony pod względem techniki i może grać jako środkowy napastnik lub ofensywny pomocnik" - wskazał.
Waddle dodał tu jednak jeszcze jeden istotny aspekt. "Nawet gdyby inny klub był zainteresowany, nie wiem, czy Bayern by go puścił. Pozwolili Lewandowskiemu przejść do Barcelony gdy ten był w podobnym co Kane wieku, a on nadal bez przerwy strzela gole" - stwierdził.
Szalone liczby Harry'ego Kane'a. Strzela gole jak najęty
Harry Kane w bieżącej kampanii zanotował już 26 bramek w... 22 występach we wszystkich rozgrywkach klubowych, dorzucając do tego cztery asysty. Bez najmniejszych wątpliwości jest on jednym z głównych motorów napędowych gigantów z Bawarii.












