Kane gna po wielki rekord Lewandowskiego, nagle taka wiadomość. Co za pech
Harry Kane w obecnym sezonie po raz kolejny stał się prawdziwą maszyną do strzelania goli - i od wielu miesięcy ściga on rekord Roberta Lewandowskiego dotyczący liczby trafień w jednym sezonie Bundesligi. Do końca rozgrywek zostało już mniej niż 10 kolejek, a tymczasem Anglik... doznał urazu. Teraz pytanie, jak szybko zdoła wrócić do pełni formy.

Jeśli ktoś miał godnie zastąpić Roberta Lewandowskiego w Bayernie Monachium - to właśnie Harry Kane. Anglik od swego przybycia do Bawarii niezmiennie strzela gola za golem, a w obecnej kampanii wszedł już na absolutnie najwyższe obroty.
Jak dotychczas napastnik zapisał przy swym nazwisku łącznie 48 trafień na wszystkich frontach, a w samej Bundeslidze pokonywał bramkarzy rywali łącznie 31 razy. To zaś oznacza, że jest on relatywnie niedaleko wielkiego rekordu "Lewego".
Polak w sezonie 2020/2021 strzelił w niemieckiej ekstraklasie 41 bramek, bijąc wówczas poprzedni wynik Gerda Mullera o dokładnie jedno "oczko". Jak więc łatwo wyliczyć Kane musi zdobyć jeszcze 11 goli, by przebić tę niezwykłą barierę, a tymczasem... pojawiły się u niego problemy zdrowotne.
Harry Kane z kontuzją. Możliwy co najmniej jeden mecz pauzy
Jak opisuje Torben Hoffmann, dziennikarz SkySports, 32-latek miał doznać "drobnego urazu" podczas zgrupowania kadry "Trzech Lwów" i istnieje niemałe prawdopodobieństwo, że opuści on najbliższy mecz Bayernu - przeciwko Freiburgowi.
"Celem jest, aby Kane był gotowy na mecz Ligi Mistrzów z Realem Madryt trzy dni później [tj. 7 kwietnia - dop. red.]" - wskazuje autor. Tym samym jedna okazja do polepszenia dorobku strzeleckiego prawdopodobnie tu przepadnie...
Mecz Manchester United - Milan w Polsce - i to nie żart. Padła nazwa miasta i data, gratka dla fanów
Bundesliga: Bayern zmierza po mistrzostwo, Kane zdoła przegonić Lewandowskiego?
Nie licząc rywalizacji z Freiburgiem "Die Roten" w Bundeslidze zagrają jeszcze sześć spotkań. Dla Harry'ego Kane'a zdobywanie dubletu lub hat-tricka to nie rzadkość, ale czy uda mu się utrzymać absolutnie topową formę do ostatnich chwil trwania sezonu? Jego "pościg" za Lewandowskim będzie można śledzić z zapartym tchem...











