Reklama

Reklama

Kahn enigmatycznie o Lewandowskim. "Pokazał, jak jest ważny"

Środa to w Monachium dzień oficjalnej prezentacji nowego nabytku, Sadio Mane. Wczesnym popołudniem odbyła się konferencja prasowa z udziałem gwiazdora, w której udział brali również Oliver Kahn i Hasan Salihamidzić. Mimo, iż to Senegalczyk pozostawał w centrum uwagi, pojawiły się też pytania o przyszłość Roberta Lewandowskiego.

"Lewy" wydaje się być o krok od rozstania z Bayernem. Publicznie oświadczył już, że nie ma zamiaru wypełnić ważnego jeszcze przez rok kontraktu i wierzy, że mistrzowie Niemiec pozwolą mu odejść. Media rozpisują się o zainteresowaniu ze strony FC Barcelona, choć jednocześnie podkreślają twarde stanowisko Bawarczyków, wielokrotnie deklarujących, że miejsce napastnika wciąż jest w ich zespole.

Reklama

- Spodziewam się, że zobaczę Roberta 12 lipca Saebener Strasse, gdy zaczniemy treningi - mówił niedawno Salihamidzic.

Oliver Kahn o Robercie Lewandowskim

Do zamieszania wokół snajpera odniósł się podczas konferencji Kahn. Jego słowa nie brzmiały już jednak tak stanowczo, jak wcześniejsze wypowiedzi włodarzy. - W tej chwili nie zajmujemy się przyszłością Lewandowskiego. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie, by klub odnosił jak największe sukcesy. Robert pokazał w przeszłości, jak ważny jest dla naszego zespołu. Ma kontrakt do 2023 roku i nie zajmujemy się niczym innym - stwierdził.

Sadio Mane podpisał z Bayernem kontrakt ważny do 2025 roku. Działacze przekonują, że w żadnym wypadku nie jest on próbą zastąpienia w zespole "Lewego".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL