Jest decyzja ws. Lewandowskiego. Już wiadomo, czy zagra w finale. Barca ogłasza
W niedzielny wieczór w Arabii Saudyjskiej odbędzie się finał marzeń Superpucharu Hiszpanii. O pierwsze w tym roku trofeum zagrają FC Barcelona oraz Real Madryt. Polscy kibice po półfinale z udziałem "Dumy Katalonii" mogli czuć się nieco zawiedzeni, ponieważ na ławce rezerwowych znaleźli się Robert Lewandowski oraz Wojciech Szczęsny. O ile ten drugi na pewno nie wstanie z niej także dziś, o tyle napastnik mógł liczyć nawet na grę od pierwszej minuty. Poznaliśmy wreszcie decyzję Hansiego Flicka.

Żadna z hiszpańskich drużyn nie imponuje w ostatnim czasie tak bardzo jak FC Barcelona. Podopieczni Hansiego Flicka nie dość, że wyprzedzili Real Madryt w ligowej tabeli, to na dodatek cechują się efektowną grą. Najlepszy tego przykład otrzymaliśmy zaledwie kilka dni temu, kiedy "Blaugrana" zdemolowała na saudyjskiej ziemi Athletic Bilbao w półfinale Superpucharu. Po wszystkim zrobiło się jeszcze przed zmianą stron. Finalnie skończyło się na triumfie 5:0. Aż szkoda, iż na boisku nie pojawił się Robert Lewandowski.
Polscy kibice liczyli na to, że sytuacja ulegnie zmianie w finałowej konfrontacji z odwiecznymi rywalami z Madrytu. Zdecydowanie inny pogląd na sprawę mieli dziennikarze z Półwyspu Iberyjskiego. Ci, podobnie jak w półfinale, masowo publikowali w przewidywanych jedenastkach nazwisko Ferrana Torresa. Na Hiszpana postawili przedstawiciele Mundo Deportivo, Sportu oraz AS-a. Polak pojawił się w możliwym wyjściowym składzie FC Barcelona tylko w Marce. Nie była to dobra zapowiedź dla warszawianina.
Flick jednak zaufał Lewandowskiemu. Ferran Torres zacznie na ławce rezerwowych
Na oficjalny komunikat fanom z kraju nad Wisły przyszło trochę poczekać. Wreszcie na około godzinę przed rozpoczęciem El Clasico pojawił się wpis obecnych liderów La Ligi w mediach społecznościowych. Hansi Flick zdecydował się na zmiany. Na ławce rezerwowych tym razem nie zasiądzie Lamine Yamal. Ponadto do pierwszego składu powrócił Robert Lewandowski. Hiszpańskie media w większości pomyliły się, ponieważ Niemiec postawił właśnie na Polaka kosztem Ferrana Torresa. Rację miała tylko Marca.
Początek konfrontacji o godzinie 20:00. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.
Skład FC Barcelona na mecz z Realem Madryt:













