Jednak to nie były plotki. W Hiszpanii huczy o Lewandowskim, kolega się wygadał
Robert Lewandowski wrócił już do gry po tym, jak nabawił się urazu podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski. Okazuje się, że kapitan biało-czerwonych nie tylko na boisku odgrywa bardzo ważną rolę, co po spotkaniu potwierdził jeden z jego kolegów z szatni. Ze szczegółami opisał on, jak w ostatnich dniach zachowywał się Lewandowski i na co zwracał uwagę piłkarzom Barcelony.

Po porażce 1:2 w El Clasico, FC Barcelona chciała jak najszybciej wrócić do wygrywania, co udało się zrobić już podczas niedzielnego starcia z Elche. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1, a ostatni kwadrans na murawie spędził Robert Lewandowski.
Absencja kapitana reprezentacji Polski w meczu z Realem Madryt mocno odbiła się na katalońskiej drużynie i "Lewy", jak się okazuje, za cel wziął sobie zmotywowanie swoich kolegów przed kolejnym meczem.
Tak Lewandowski zachowuje się w szatni Barcelony. Młody gwiazdor opisał ze szczegółami
Po wygranej z Elche kolejni zawodnicy prowadzeni przez Hansiego Flicka mieli okazję podzielić się swoimi przemyśleniami w rozmowach z dziennikarzami. Szczególną uwagę można zwrócić na to, co do powiedzenia miał Marc Casado.
- W ciągu ostatniego tygodnia Lewandowski powiedział, że musimy być samokrytyczni i że musimy się poprawić - wyznał 22-letni Hiszpan cytowany przez "Mundo Deportivo".
Od momentu, gdy Robert Lewandowski pojawił się w Barcelonie, co rusz pojawiają się kolejne informacje mówiące o tym, jak bardzo ważną postacią w szatni Katalończyków jest kapitan reprezentacji Polski i to potwierdziło się również i tym razem.
Jak widać również, słowa "Lewego" trafiły do celu, bowiem podopieczni Hansiego Flicka zaprezentowali się zdecydowanie lepiej, a bramki strzelało całe ofensywne trio wystawione przez Niemca w podstawowym składzie - Lamine Yamal, Ferran Torres oraz Marcus Rashford.
Robert Lewandowski pojawił się na murawie w 74. minucie, zmieniając właśnie wypożyczonego z Manchesteru United Rashforda.
Piłkarze ze stolicy Katalonii nie mają teraz zbyt wiele czasu na odpoczynek. Już w środę zmierzą się w wyjazdowym meczu Ligi Mistrzów z Club Brugge.













