Pierwsze kolejki sezonu 2025/2026 Primera Division zaplanowane zostały tak, aby FC Barcelona miała więcej czasu na otrzymanie niezbędnych pozwoleń i częściowe otwarcie legendarnego Camp Nou, jednak rzeczywistość okazała się brutalna dla katalońskiego klubu.
Kolejne daty przenosin na ikoniczny obiekt "Blaugrany" raz po raz były przesuwane, a ekipa prowadzona przez Hansiego Flicka musiała rozgrywać swoje spotkania na Montjuic lub - jak niedawno, na Estadi Johan Cruyff. Wszystko wskazuje jednak na to, że to już koniec czekania.
Lewandowski zagra w sercu Arabii Saudyjskiej. To pewne, jest oficjalny komunikat
Lewandowski i Szczęsny mogą się już żegnać. Nagłe wieści z Hiszpanii. Padła data
Już przed kilkoma dniami pojawiła się informacja o tym, że w połowie października może dojść do długo wyczekiwanego przeniesienia się Barcelony na Camp Nou, jednak teraz informacje te zostały potwierdzone przez władze miasta.
- 18 października? Mamy nadzieję, że zostaną wprowadzone niezbędne zmiany i - z punktu widzenia bezpieczeństwa, będzie można dać zielone światło na częściowe otwarcie Camp Nou. Myślę, że drobne problemy, które wystąpiły, uda się rozwiązać - zapewniał na atenie "RAC 1" zastępca burmistrza Rady Miasta, Albert Batlle.
Do tej pory osoby sprawujące władze w mieście nie decydowały się na tak otwarte deklaracje, co może potwierdzać jedynie, że prace faktycznie są na ukończeniu i wszystko idzie w dobrym kierunku, aby FC Barcelona już za niecałe trzy tygodnie rozegrała swój mecz na Camp Nou, 18 października przeciwko Gironie.
Zanim jednak do tego dojdzie, "Blaugrana" będzie mierzyć się z PSG w Lidze Mistrzów (1 października) i Sevilla (5 października). Po tym spotkaniu czeka nas kolejna przerwa reprezentacyjna, która da Barcelonie więcej czas na przygotowanie obiektu i zadbanie o formalności.













