"Jak dowalić kapitanowi". Kłopot trwa już 3-4 lata. Od tego wszystko się zaczęło
Robert Lewandowski spędza wakacje na słonecznej Ibizie, ale w mediach jego nazwisko codziennie odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Nieustannie żywe emocje budzi rezygnacja z udziału w czerwcowych meczach kadry. Cześć ekspertów stara się jednak usprawiedliwiać lub przynajmniej wytłumaczyć decyzję kapitana kadry. Jednym z nich jest Marek Wasiluk. - Jeżeli uznał, że to mogłoby doprowadzić do większego zmęczenia i nasilenia po ostatnio przebytej kontuzji, to ja to kupuję. Mam wrażenie, że czasem szukamy sposobu, jak dowalić kapitanowi - mówi na antenie TVP Sport.

W ostatniej fazie zakończonego właśnie sezonu Robert Lewandowski zmagał się z kontuzją mięśniową. Zdążył wrócić na ostatnie kolejki La Liga. Ale czy odzyskał w pełni zdrowie? Na to pytanie nie mamy jasnej odpowiedzi.
Faktem jest, że bez mała 37-letni snajper nie zdecydował się przyjechać na czerwcowe zgrupowanie drużyny narodowej. Wytłumaczył to zmęczeniem organizmu. Jego decyzja spotkała się z bardzo krytycznymi ocenami kibiców i części komentatorów.
Zdjęcie Lewandowskiego z urlopu wywołało burzę. Nie pożegna Grosickiego
Lewandowski nie pomoże reprezentacji. "Przyjazdy na kadrę przypominają wizytę u dentysty"
Stonowaną opinię w tej sprawie przedstawia dla równowagi Marek Wasiluk, ekspert TVP Sport.
- Teraz to wygląda tak, że Robert wybrał wakacje i są tworzone takie narracje. Jestem od tego daleki, bo to piłkarz który doskonale zna swój organizm. Jeżeli uznał, że to mogłoby doprowadzić do większego zmęczenia i nasilenia po ostatnio przebytej kontuzji, to ja to kupuję - oznajmił w programie "Odliczanie do mundialu".
- Musimy mu zaufać - dodał Wasiluk. - Są jakieś komentarze, że mu nie zależy. Przypomnę jego reakcję na bramkę z Arabią Saudyjską na mundialu, gdy miał łzy w oczach. To piłkarz, który był zawsze w stu procentach oddany drużynie.
Lewandowski wypoczywa obecnie z rodziną na Ibizie. W przyszłym tygodniu ma się pojawić w Warszawie. Będzie zeznawał jako świadek w procesie sądowym, którego stroną jest także jego były agent Cezary Kucharski.
- Mam wrażenie, że czasem szukamy sposobu, jak dowalić kapitanowi - uważa Wasiluk. - Dla niego te przyjazdy na kadrę - takie mam wrażenie - w ostatnich 3-4 latach przypominają wizytę u dentysty: trzeba ją co jakiś czas odbyć, choć przyjemności wielkiej nie ma. Ostatnie mecze, w których pamiętam, że Robert cieszył się grą i bramkami, to kadencja Paulo Sousy. Dla mnie to jest czas, od którego przyjeżdża na kadrę i wysyła sygnały: niech inni piłkarze też wezmą na siebie więcej, niech każdy pokaże, że mu też zależy.
W piątek na Stadionie Śląskim "Biało-Czerwoni" rozegrają towarzyskie spotkanie z Mołdawią. Cztery dni później zmierzą się w Helsinkach z Finlandią. Tym spotkaniem zainaugurują eliminacje MŚ 2026.










![Zwroty akcji w Lidze Narodów. Tie-break rozstrzygnął losy meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N19F2N4P7UOVF-C401.webp)


