Internet zapłonął po decyzji Lewandowskiego. Piłkarski świat podzielony jak nigdy. "Na serio?"
28 czerwca świat poznał długo wyczekiwaną informację ws. przyszłości Roberta Lewandowskiego. Z ustaleń jednego z najpopularniejszych sportowych dziennikarzy wynika, że 37-latek zasili szeregi amerykańskiej ekipy Chicago Fire. Informacja spotkała się z bardzo mieszanym odbiorem ze strony kibiców. Jedyni chwalili ruch Polaka, inni wręcz przeciwnie.

W połowie maja Robert Lewandowski przekazał całemu piłkarskiemu środowisku istotną wiadomość dotyczącą swojej przyszłości. Po czterech sezonach spędzonych w Barcelonie polski napastnik zdecydował się odejść z klubu.
Od momentu oficjalnego ogłoszenia minęło już kilka tygodni. W tym czasie cały piłkarski świat z zapartym tchem czekał na decyzję, ws. kolejnego rozdziału w karierze najwybitniejszego polskiego zawodnika. Wśród potencjalnych kierunków pojawiało się wiele drużyn z różnych części świata. W ostatnim czasie największe szanse na pozyskanie Lewandowskiego przypisywane były amerykańskiej ekipie Chicago Fire.
28 czerwca spekulacje medialne potwierdziły się. Znany sportowy dziennikarz Fabrizio Romano przekazał, że napastnik z kraju nad Wisłą podpisze kontrakt z amerykańską ekipą na początku przyszłego tygodnia.
Cały świat reaguje na decyzję ws. Lewandowskiego. Internet podzielony
Oczywiście tego typu doniesienia spotkały się z niemal natychmiastową reakcją całego piłkarskiego świata. W ciągu kilkudziesięciu minut pod wyżej opisanym postem Romano pojawiły się setki komentarzy. Wiele z nich chwaliło ostateczną decyzję Lewandowskiego.
- Lewandowski w Chicago Fire to dokładnie ten rodzaj transferu w MLS, który ma sens, a i tak wciąż brzmi surrealistycznie. Od nocy na Camp Nou po zimowe wyjazdowe dni w Illinois. Piłka nożna naprawdę uwielbia zwrot akcji - pisał jeden z internautów.
- Wiek się zmienia, klasa nie. Lewandowski znów to udowadnia - chwalił decyzję Polaka inny użytkownik.
-W jego baku wciąż pozostało trochę goli. Robert Lewandowski to prawdziwa maszyna do strzelania - pisał jeszcze inny komentator.
- Obrońcy MLS... cieszcie się swoimi ostatnimi spokojnymi dniami. Lewandowski nadchodzi - oznajmiał wyraźnie podekscytowany kibic.
- Dziękuję za wszystko, co zrobiłeś dla Barcelony Lewandowski - podsumował inny internauta, oddając jednocześnie swego rodzaju hołd polskiemu napastnikowi.
Nie każdy jednak zgadza się z ostateczną decyzją Lewandowskiego. Wielu komentujących uważa ją za nie do końca przemyślaną.
- On wciąż miał w sobie ogień, powinien był zostać (w Barcelonie red.) na jeden rok dłużej - kontrował swoich poprzedników inny internauta.
- Barcelona na serio oddała swojego najlepszego napastnika do jakiejś losowej drużyny, bo są zbyt spłukani, żeby mu zapłacić? - dopytywał zdziwiony kibic.
- Nie sądzę, żeby Lewandowski w tym wieku wciąż powinien przechodzić z klubu do klubu, jest wypalony i powinien przejść na emeryturę - podsumował kolejny internauta.
Jak widać, decyzja Lewandowskiego o przejściu do Chicago Fire mocno podzieliła piłkarskie społeczeństwo Jej słuszność zweryfikują jednak dopiero boiskowe poczynania Polaka w MLS.












