Robert Lewandowski odegrał kluczową rolę w sięgnięciu przez FC Barcelonę Superpucharu Hiszpanii. Czy to trofeum pozwoli drużynie wierzyć w walkę o najważniejsze trofea?
Superpuchar Hiszpanii smaczną przystawką. FC Barcelona dostała impuls w walce o najważniejsze trofea
FC Barcelona zrobiła w niedzielę fantastyczny prezent swoim fanom. Na boisku w Dżuddzie doszło do El Clasico, którego stawką było trofeum. W finale "Blaugrana" nie dała szans Realowi Madryt i ostatecznie wygrała 5:2. Mało tego, dokonała tego, pomimo że ostatnie pół godziny grała w osłabieniu. Wojciech Szczęsny, otwiera się w nowym oknie po faulu na Kylianie Mbappe musiał bowiem opuścić boisko z czerwoną kartką.
Nie ulega wątpliwości, że krajowe superpuchary to jedno z mniej ważnych oficjalnych trofeów. Triumf w połowie sezonu potrafi jednak pozytywnie natchnąć drużynę na resztę kampanii. Tak stało się choćby dwa lata temu, gdy "Blaugrana" najpierw wygrała Superpuchar Hiszpanii, a po kilku miesiącach celebrowała zwycięstwo w La Lidze. Xavi Hernandez wielokrotnie powtarzał wówczas znaczenie pierwszego wygranego przez siebie trofeum. W niedzielę po ostatnim gwizdku ewidentnie widać było, jak wiele pokonanie odwiecznego rywala znaczyło dla graczy Barcelony - zwłaszcza tych najmłodszych. Celebracja na murawie trwała długo, ale po powrocie na Półwysep Iberyjski nie będzie już wiele czasu na świętowanie.
Piłkarze FC Barcelona szybko wrócą do pracy. Dostali jeden dzień wolny
Trudno się zresztą temu dziwić. Superpuchar, nawet zdobyty w tak niesamowitych okolicznościach, ma być w założeniu tylko przystawką przed walką o najważniejsze trofea. Już w środę "Blaugranę" czeka kolejny mecz z gatunku "być albo nie być". Podejmą wówczas u siebie Real Betis w ramach 1/8 finału Pucharu Króla. Nie mogą zatem pozwolić sobie na utratę koncentracji. Podopieczni Hansiego Flicka mają komfortową sytuację w Lidze Mistrzów. Jeżeli za nieco ponad tydzień pokonają Benfikę, zapewnią sobie bezpośredni awans do 1/8 finału. Znacznie gorzej wiedzie im się w La Lidze, gdzie na półmetku rozgrywek tracą sześć punktów do liderującego Atletico Madryt i pięć do Realu.
Hansi Flick chciał zatem znaleźć balans między znalezieniem ujścia dla radości po zdobyciu trofeum, a zachowaniem koncentracji. FC Barcelona szybko po zakończeniu spotkania wróciła do ojczyzny, a piłkarze otrzymali jeden dzień wolnego. W poniedziałek Robert Lewandowski i spółka mają okazję do celebracji, ale od wtorku muszą już być skupieni na trudnym pojedynku w Pucharze Króla. Wtedy wrócą do regularnych treningów.
Zobacz również:














