Gruchnęły wieści ws. przeprowadzki Lewandowskich. "Później niż Robert"
Robert Lewandowski nie został jeszcze zaprezentowany jako nowy zawodnik Chicago Fire, ale ma to nastąpić niebawem. Polak ma przed sobą kolejne wielkie wyzwanie w karierze, a to wiąże się oczywiście z przeprowadzką do nowego miejsca. Jak się okazuje, jego żona - Anna oraz dzieci do USA przylecą zdecydowanie później niż Robert. Szczegóły przekazał "Pudelek".

Robert Lewandowski otworzy niebawem nowy rozdział w swojej karierze. Pierwszy raz w życiu kapitan reprezentacji Polski zdecydował się opuścić europejską scenę i przenieść się za ocean. Lewandowski został już oficjalnie ogłoszony nowym napastnikiem amerykańskiego Chicago Fire.
Tomaszewski miażdży gigantów. Nie ma co zbierać. Tak jeszcze nie uderzył
Polak wciąż czeka jednak na oficjalną prezentację. Ta nie mogła się odbyć, bo zwyczajnie "Lewego" nie ma jeszcze w USA. Napastnik naszej kadry ma się zjawić w nowym miejscu pracy już w najbliższym czasie. Według informacji przekazanych przez dziennikarzy "Pudelka" mowa o kilku dniach.
Lewandowski niebawem leci do USA. Jego żona dołączy później
Według informatora tego źródła Lewandowski ma zjawić się w USA w połowie lipca. "Robert ma polecieć do USA już w połowie lipca. W tej podróży towarzyszyć będzie mu jego menedżer i bliski przyjaciel, Tomasz Zawiślak" - czytamy. Jak się jednak okazuje nie przyleci z Anną Lewandowską.
Burza po tym, co zrobiła FIFA. Gwiazdor zagrożony. Porównują go do Messiego
Żona naszego kapitana pojawi się za oceanem później, razem z dziećmi. Do ich przylotu Lewandowski ma wybrać nową szkołę i dom dla swoich pociech. "Ania z córkami, Klarą i Laurą, dołączy do męża dopiero miesiąc później - w połowie sierpnia lub nawet pod koniec wakacji" - przekazano.
Chicago Fire obecnie plasuje się na trzecim miejscu w tabeli swojej konferencji. Taka lokata w tym momencie oznaczałaby awans do 1/8 finału rozgrywek MLS. Do liderów - Nashville SC ekipa z Chicago traci siedem punktów. Najbliższy mecz nowego zespołu Lewandowskiego już 17 lipca o godzinie 2:30 czasu polskiego.









