Gorąco wokół Lewandowskiego, "lekceważony przez Laportę i Deco", bije na alarm
Ostatnie tygodnie sezonu 2025/2026 przyniosą nam rozstrzygnięcia w poszczególnych ligach i wyjaśnią, co dalej z karierą Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski zdaje się być jedną nogą poza Katalonią, a z hiszpańskich mediów płyną różne, często sprzeczne informacja na temat tego, czy FC Barcelona przedłuży umowę Polaka. To, co dzieje się w sprawie "Lewego" mocno poruszyło Jana Tomaszewskiego, który nie gryzł się w język.

Pomimo tego, że Robert Lewandowski niebawem skończy 38 lat, nadal jest jednym z najlepszych napastników na świecie. Najlepiej świadczy o tym fakt, że lista klubów chętnych na zakontraktowanie Polaka w przyszłym sezonie składa się nie tylko klubów MLS i Arabii Saudyjskiej, ale także uznanych europejskich marek - z Juventusem na czele.
W ostatnich tygodniach polskie i hiszpańskie media zalane są kolejnymi informacjami rzucającymi nowe światło na przyszłość kapitana reprezentacji Polski i nie brakuje tam sprzecznych komunikatów. Taki stan rzeczy nie podoba się Janowi Tomaszewskiemu, który słynie z ciętego języka i niejednokrotnie już brał na celownik Hansiego Flicka, a także kierownictwo klubu ze Spotify Camp Nou.
Legendarny bramkarz reprezentacji Polski w ostatniej rozmowie z "Super Expressem" miał okazję skomentować ostatnie występy FC Barcelony w Lidze Mistrzów, a także podzielić się swoją opinią o sytuacji Lewandowskiego. I nie ukrywa, że on nie pozwoliłby sobie na takie traktowanie ze strony prezydenta i dyrektora sportowego "Blaugrany".
- Wojtek postawił sprawę fajnie i czy będzie rezerwowym, czy dostanie odprawę i odejdzie, to nie ma żadnego znaczenia. Bo grać na pewno nie będzie i to samo musiał sobie uświadomić Robert - że grać na pewno od początku nie będzie. Będą grali inni, a on będzie wchodził w końcówce. Czy na to zasłużył jeden z najlepszych piłkarzy świata?! Jego decyzja (…) Być lekceważonym przez Laportę i przez Deco… Ja bym sobie na to nie pozwolił, a Robert sobie na to pozwolił - wypalił.
Ikona reprezentacji Polski jest wręcz przekonana, że wraz z końcem czerwca historia Lewandowskiego w Barcelonie dobiegnie końca, co będzie dla niego pozytywne. Tomaszewski nie ma wątpliwości, że w innym miejscu będzie traktowany zdecydowanie lepiej.
- Jestem przekonany, że jeśli Robert będzie grał - czy w MLS, czy w którejś drużynie, to będzie wykorzystany tak, jak on na to zasłużył. Bo tego [pokazanie na nos - przyp. red.] nie można kupić za żadne pieniądze. A on ten nos do strzelania bramek ma - skwitował w temacie napastnika.
Na rozwiązanie kwestii ewentualnego kontraktu dla Lewandowskiego z pewnością będziemy musieli poczekać jeszcze kilka tygodni. Najnowsze informacje sugerują, że kapitan reprezentacji Polski jest zdecydowany, aby zostać w stolicy Katalonii.














![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)