Anna Lewandowska przed przeprowadzką z Hiszpanii do Stanów Zjednoczonych zaliczyła krótki pobyt w Turcji, gdzie wraz ze swoim teamem wzięła udział w kolejnych już zawodach HYROX. Jeszcze będąc w Stambule trenerka fitness ujawniła, jakie wiadomości otrzymała w ostatnim czasie od internautów. Wielu z nich zarzucało jej bowiem, że ta beztrosko podróżuje po świecie, podczas gdy jej córki pozostają bez opieki. Wobec takich zarzutów 37-latka nie mogła przejść obojętnie.
"Ostatnio otrzymałam kilka wiadomości (i to od Panów): "Jak możesz tak wyjechać i zostawić dzieci?!". Normalnie: wsiadam, jadę, a dzieci płaczą... ale tylko wtedy, gdy musimy już wracać do domu. Dziewczynki mają wakacje życia u babć z całą naszą rodziną (konie, traktory, brak limitów na słodycze) i zarówno one jak i rodzina są przeszczęśliwe. I nie, nie mam poczucia winy, bo dzieci są pod najlepszą opieką na świecie. A ocenianie innych mam? Cóż, internetowa klasyka: niektórzy po prostu muszą utrzymać formę w wydawaniu wyroków" - przekazała na Insta Stories.
Teraz głos w tej sprawie zabrała Aneta Zając. Aktorka znana m.in. z serialu Polsatu "Pierwsza Miłość" stanęła w obronie małżonki Roberta Lewandowskiego. W rozmowie z Plotkiem gwiazda przyznała, że nie ma nic złego z pozostawianiu potomstwa pod opieką rodziny.
"Ja myślę, że jeżeli dzieci zostawia się pod dobrą opieką, to można mieć wolną głowę. Oczywiście rodzicowi jest łatwo powiedzieć: "miej wolną głowę i jedź na wakacje". Zawsze się myśli o dzieciach, czy wszystko jest w porządku. Natomiast ja wychodzę z założenia, że trzeba dać też dzieciom przestrzeń do tego, żeby nawiązywały relacje z innymi członkami swojej rodziny albo na przykład spełniały swoje pasje, jadąc na obóz (...). A ja w tym czasie mam czas na to, żeby spełniać swoje marzenia. To nie oznacza, że się rozstajemy. Rozstajemy się na chwilę, ale później za chwilę się spotykamy, zatęsknimy za sobą i to jest fajne" - oznajmiła.
A jednak, Szeremecie rozwiązał się język ws. Lewandowskiego. Ogłosiła u Owsiaka
Anna Lewandowska z córkami już w Chicago. Pojawiły się na meczu Roberta
Anna Lewandowska z córkami opuściła już Europę i przeniosła się za Ocean, gdzie w najbliższych miesiącach Robert Lewandowski występował będzie w barwach klubu Chicago Fire. Żona i córki kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski pojawiły się na meczu Leagues Cup z Necaxą, który "Strażacy" wygrali 2:0. Tym razem "Lewy" nie zdołał jednak wpisać się na listę strzelców.
Do tej pory polski snajper w barwach Chicago Fire zdobył dwie bramki podczas ligowego spotkania przeciwko Charlotte FC. "Dla mnie był to bardzo ważny dzień, dla całego zespołu również, żeby wygrać mecz po dwóch spotkaniach, w których nie udało się zwyciężyć. Dziś ważne było to, aby zyskać pewność siebie na następne mecze. Myślę, że nie licząc pierwszych kilkunastu minut, przejęliśmy kontrolę nad meczem. Oczywiście musimy się starać grać lepiej, ale myślę, że sposób w jaki gramy jest naprawdę dobry" - mówił po dublecie.













