Gorąco po decyzji "Lewego". Jednoznaczne komentarze, hamulce puściły
Decyzja o odebraniu Robertowi Lewandowskiemu opaski kapitana reprezentacji Polski, a także zawieszenie przez napastnika reprezentacyjnej kariery to bez wątpienia najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin. Wszystko wskazuje na to, że poniedziałek przynieść może nowe fakty w sprawie zwłaszcza, że odnieść ma się do niej selekcjoner Michał Probierz. Tymczasem na całe zamieszanie już teraz reagują kibice. Niektórzy - w bardzo dosadny sposób. Nie brakuje przy tym razów, wymierzonych w Polski Związek Piłki Nożnej.

Niedzielny wieczór w polskiej piłce nie był spokojny. Lawinę wydarzeń uruchomił komunikat PZPN, w którym poinformowano o odebraniu opaski kapitana reprezentacji Polski Robertowi Lewandowskiemu. Otrzymał ją Piotr Zieliński. I już sam ten fakt był dużym szokiem. Największy wstrząs miał jednak dopiero nadejść.
Gorąco po decyzji "Lewego". W komentarzach aż wrze
"Lewy" ogłosił bowiem, że zawiesza reprezentacyjną karierę i nie zagra dla drużyny narodowej tak długo, jak długo selekcjonerem będzie Michał Probierz. Swoją decyzję tłumaczył utratą zaufania do trenera. Przekazał ją za pośrednictwem mediów społecznościowych. Błyskawicznie zaroiło się w nich od komentarzy do całej sprawy. Ich wydźwięk jest różny, choć fani w większości bronią gwiazdora FC Barcelona.
"Lewy podjąłeś najlepszą decyzję w życiu! Brawo za nią"; "Cała Polska Cię bardziej szanuje niż ten śmieszny PZPN"; "Jesteśmy murem za Tobą" - to tylko niektóre z nich. Oczywiście, są i tacy, których ruch byłego już kapitana mocno zabolał. "Złamałeś mi serce człowieku" - piszą.
Pewne jest jedno - całe zamieszanie z pewnością nie pomoże reprezentacji Polski, szykującej się do bardzo ważnego, wtorkowego meczu eliminacji MŚ z Finlandią. Ewentualna wygrana znacząco przybliży "Biało-Czerwonych" do zajęcia w grupie co najmniej drugiego miejsca, a tym samym - gry w barażach o awans na mundial. Potknięcie w Helsinkach może kosztować nie tylko punkty. Może być początkiem prawdziwej lawiny.
Wcześniej, bo jeszcze w poniedziałek, o godzinie 15:15 Michał Probierz podczas specjalnej konferencji prasowej odniesie się do całej sprawy. Relacja "na żywo" w Interii.











