Gol nie wystarczył Lewandowskiemu. Tak zareagował na decyzję Flicka, Hiszpanie opisują
Robert Lewandowski chyba na dobre wrócił do swojej optymalnej formy strzeleckiej. Polak zdobył już dwudziestego gola w obecnie trwającym sezonie La Ligi i walnie przyczynił się do triumfu FC Barcelona nad Rayo Vallecano. Hansi Flick zmienił jednak naszego reprezentanta w ostatnich minutach meczu. Reakcja doświadczonego zawodnika mówiła wszystko, a opisują ją hiszpańscy dziennikarze.

"Duma Katalonii" największy kryzys w kampanii 2024/25 ma już chyba za sobą. Podopieczni Hansiego Flicka punktują ostatnio bardzo regularnie, co ma odzwierciedlenie w ligowej tabeli. Po remisach Realu oraz Atletico, FC Barcelona stanęła w poniedziałek przed szansą na objęcie pozycji lidera hiszpańskiej ekstraklasy. Warunek? Pokonanie nieobliczalnego Rayo Vallecano na własnym terenie. Robert Lewandowski i spółka skorzystali z okazji, nie zawodząc licznie zgromadzonych kibiców. Jedyne trafienie w starciu zanotował właśnie nasz rodak. 36-latek zamienił na gola rzut karny.
Co ciekawe, na konfrontację snajpera z bramkarzem gości nawet nie spoglądał Hansi Flick. "Zawsze tak robię, w Monachium było podobnie. Kiedy jest karny, nie patrzę. Odwracam wzrok gdzie indziej. I to pomaga, nie w stu procentach, ale pomaga" - przekazał Niemiec na konferencji prasowej, gdy został spytany przez dziennikarzy o nietypowe zachowanie podczas "jedenastek" swojej drużyny. Na szczęście Polak go nie zawiódł i wyprowadził "Blaugranę" na prowadzenie.
Wynik nie uległ już zmianie do ostatniego gwizdka. Końcową część meczu "Lewy" przesiedział jednak na ławce rezerwowych. Doświadczony gracz nie był z tego faktu zbytnio zadowolony, o czym informują hiszpańskie media. "Jego rekord strzelonych bramek w Barcelonie jest coraz bliżej i sam on o tym wie. Do tego stopnia, że gdy zastąpił go Ferran Torres, zszedł wściekły. Wcześniej brakowało mu precyzji, bo miał kilka szans, które bramkarz przeciwników udaremnił" - czytamy na "Mundodeportivo.com".
Robert Lewandowski wytrzymał presję. I dał FC Barcelona fotel lidera
"Ten gol był kluczowy, gdyż pozwolił jego drużynie utrzymać uprzywilejowaną pozycję w tabeli, podczas gdy gospodarze byli sfrustrowani brakiem skuteczności w swoich szansach" - zaznaczyła z kolei "larepublica.es", doceniając trafienie Polaka, pomimo że padło ono z rzutu karnego. "Choć prawie nie brał udziału w grze, dobrze wykonał rzut karny i zapewnił zwycięstwo w meczu" - dodał portal "goal.com", przyznając 36-latkowi notę siedem w dziesięciostopniowej skali. Oceny Roberta Lewandowskiego oraz Wojciecha Szczęsnego dostępne TUTAJ.
Szansę na piątą bramkę z rzędu w La Lidze napastnik otrzyma już za kilka dni. 22 lutego "Duma Katalonii" zmierzy się na wyjeździe z Las Palmas. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.
Zobacz również:













