Głośno o Szczęsnym, Flick się nie zawahał. Garcia z dumą obwieszcza
Przed wtorkowym meczem Albacete - FC Barcelona głośno było o Wojciechu Szczęsnym w kontekście doniesień płynących z szatni mistrza Hiszpanii. Sam Hansi Flick nie zawahał się, przestrzegając w ćwierćfinale Pucharu Króla ustalonej przez siebie hierarchii. Głos w tej sprawie zabrał już po triumfie swojej drużyny 2:1 numer jedne w bramce Barcy - Joan Garcia, nie kryjąc przy tym swojej dumy.

FC Barcelona nie powieliła koszmarnej wpadki swojego odwiecznego rywala - Realu Madryt, eliminując Albacete z rozgrywek Pucharu Króla po wygranej 2:1. Nie oznacza to jednak, że "Duma Katalonii" nie musiała drżeć o wynik w starciu z drugoligowcem, bo końcówka spotkania była iście pasjonująca.
W wyjściowym składzie mistrza Hiszpanii zagrał Robert Lewandowski, który rozegrał 66 minut. Wysiłek swojego rodaka i reszty kolegów z ławki rezerwowych oglądał Wojciech Szczęsny.
Hansi Flick jest nieugięty i nie waha się podtrzymywać zasady, którą kierował się już podczas pracy w Bayernie Monachium, gdzie Manuel Neuer wchodził między słupki niemal zawsze, gdy tylko był dostępny. Wyjątek stanowiły jedynie początkowe rundy rozgrywek pucharowych. Podobnie jest w Barcelonie. Choć znajdujący się w osobliwej sytuacji Marc-Andre ter Stegen otrzymał swoją szansę, numer jeden, którym jest Joan Garcia, ma monopol na grę.
O Wojciechu Szczęsnym głośno było przed wtorkowym meczem ze względu na doniesienia katalońskiego "Sportu", który informował, jak były reprezentant Polski ma reagować na decyzje Hansiego Flicka. A robi to - jak czytamy - w swoim stylu, czyli z pełnym spokojem i wsparciem dla swojego hiszpańskiego rywala.
FC Barcelona pokonała Albacete. Joan Garcia zabrał głos
Sam Joan Garcia po wtorkowym triumfie stanął do rozmowy z hiszpańskimi mediami, zabierając głos między innymi w sprawie hierarchii panującej wśród bramkarzy Barcelony.
Bardzo się cieszę, że mogę grać. Zawsze, gdy menedżer uzna, że powinienem, chcę pokazać, że potrafię grać i podziękować mu za zaufanie
24-latek był przy tym dumny z tego, co na murawie Estadio Carlos Belmonte zaprezentowała cała drużyna. - W ostatnich meczach brakowało nam skuteczności, ale dzisiaj stworzyliśmy sytuacje. Musimy dalej pracować w tym kierunku - powiedział.
Joan Garcia podobnie jak Hansi Flick wyrażał również radość z powodu Ronalda Araujo, który po trudnym dla siebie okresie wrócił do pierwszego składu z opaską kapitańską na ramieniu i swój występ uświetnił niezwykle ważnym golem.
- Jesteśmy bardzo szczęśliwi z jego powodu. Chcieliśmy, żeby wrócił do podstawowego składu i rozegrał znaczną liczbę minut, a on spełnił nasze oczekiwania, strzelając gola. Bardzo ciężko pracuje i zasłużył na to - stwierdził hiszpański golkiper Barcelony.













