W tym momencie przyszłość Roberta Lewandowskiego stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Bardzo możliwe, że w klubie zapadnie ostateczna decyzja o tym, że Polak ostatecznie odejdzie z "Dumy Katalonii".
Zapadnie ona jednak dopiero bliżej końca sezonu. W tym momencie nie wiadomo bowiem, jaki sezon rozegra polski napastnik. Możliwe, że w jego dalszej części Polak wróci do wielkiej formy, a FC Barcelona nie będzie mogła pozwolić sobie na stratę takiego zawodnika.
Jeśli jednak dojdzie do tego, że Robert Lewandowski, otwiera się w nowym oknie nie zwiąże się na dłużej z FC Barcelona, nie będzie mógł narzekać na brak zainteresowania.
Wstrząs w Hiszpanii, zwrot akcji ws. przeprowadzki Lewandowskiego. La Liga interweniuje
Lewandowski na celowniku. Wielki klub chce pozyskać Polaka po tym sezonie
L. Miguelsanz z katalońskiego "Sportu" informuje, że Polak cieszy się bardzo dużym uznaniem ze strony Diego Simeone. Legendarny trener Atletico Madryt, otwiera się w nowym oknie chciałby, aby "Los Colchoneros" pozyskali polskiego napastnika na zasadzie wolnego transferu, jeśli ten ostatecznie odszedłby z FC Barcelona.
Dziennikarz podkreśla, że aktualnie przyszłość Roberta Lewandowskiego jest tematem, który znalazł się na pierwszym planie. Polski napastnik podjął już decyzję i zakłada ona pozostanie w FC Barcelona na dłużej. Nie wszystko zależy jednak od niego. Jeśli klub będzie miał inną wizję przyszłości, Lewandowski stanie przed poważnym dylematem.
Polak będzie miał wówczas kilka opcji, ale dwie nadrzędne - pozostanie w Europie lub zmiana kontynentu i wypisanie się z gry w piłkę nożną na najwyższym poziomie. Robert Lewandowski chciałby wybrać tę pierwszą opcję i pozostać na Starym Kontynencie. Wówczas transfer do Atletico Madryt byłby dla niego z pewnością jedną z ciekawszych opcji.
W ostatnim czasie w mediach "przewinęły się" jeszcze dwa potencjalne kierunki dla Roberta Lewandowskiego. Mowa i AC Milan i Fenerbahce. W tym momencie jedno wydaje się przesądzone - polski napastnik po ewentualnym odejściu z FC Barcelona nie będzie narzekał na brak zainteresowania ze strony poważnych klubów.












