Flick ma wątpliwości, może pominąć Roberta Lewandowskiego. Napięcie rośnie
Już o godzinie 18:45 FC Barcelona rozpocznie rewanżowe spotkanie z Newcastle United. Po remisie 1:1 na Wyspach Brytyjskich nie może sobie pozwolić na wpadkę. Hansi Flick rzuci do walki mocne nazwiska. Co z Robertem Lewandowskim? Sytuacja nie jest jasna, jeden z dzienników wyłamał się z reszty. Inny komentuje, że dla Polaka i Ferrana Torresa to egzamin, którego oblanie może wymusić kupno nowego snajpera.

Trwają rewanże 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. We wtorek do ćwierćfinałów awansowały lizboński Sporting CP, Real Madryt, Arsenal i Paris Saint-Germain, eliminując odpowiednio Bodo/Glimt, Manchester City, Bayer Leverkusen i londyńską Chelsea. W środę do najlepszej ósemki dołączą zwycięzcy par Barcelona - Newcastle (1:1), Liverpool - Galatasaray (0:1), Bayern - Atalanta (6:1) i Tottenham - Atletico (2:5).
Wydaje się, że w Monachium i Londynie nie powinno być wielkich emocji w kontekście walki o awans, stąd uwaga postronnych obserwatorów skupi się zapewne na wydarzeniach na Anfield Road oraz Camp Nou. Będzie im łatwiej o tyle, że "Duma Katalonii" gra przed całą resztą, rozpocznie swój mecz o 18:45.
Nie może sobie pozwolić na wpadkę. Po remisie 1:1 na St. James' Park, w dodatku uratowanym w końcówce przez Lamine'a Yamala z rzutu karnego, musi pozostać pokorna i skupiona. Na horyzoncie już widać powoli hiszpański ćwierćfinał (wygrany z tej pary trafi na Atletico lub Tottenham), ale Hansi Flick z pewnością nie musi sprowadzać piłkarzy na ziemię. Sami widzą, że mają zadanie do wykonania.
Kto zostanie posłany w bój? Hiszpańskie media mają aż dziesięciu pewniaków: Joana Garcię, Joao Cancelo, Gerarda Martina, Pau Cubarskiego, Erica Garcię, Marca Bernala, Pedriego, Fermina Lopeza, Raphinhę i wspomnianego Yamala. Rzadko kiedy zdarza się, by skład niemieckiego szkoleniowca był tak niemal jednomyślnie przewidywany.
Jedyny znak zapytania dotyczy obsady środka ataku. "Mundo Deportivo", "Marca" i "As" wskazują na Ferrana Torresa, sugerując się wyborem Flicka co do podziału zespołów z ostatniego treningu i zapewne też 90 minutami Roberta Lewandowskiego w niedzielnym starciu La Liga. Wyłamuje się z tego "Sport". Pisze, że sytuacja wygląda 50/50. Na grafice z boiskiem wpisał "Lewego". Mówi jeszcze nawet o trzeciej opcji, ale to raczej futbolowe science-fiction. Przypomina, że Torres nie trafił do siatki od 31 stycznia, a nasz rodak boryka się z problemami z regularnością (posucha od 28 lutego).
Obie opcje są możliwe, ale mówi się też o Danim Olmo jako o „fałszywej dziewiątce”. To pozycja, na której występował zaledwie kilka razy, ale którą zna na wylot. Piłkarz z Terrassy rozegrał ponadto świetny mecz przeciwko Sevilli. Flick ma ostatnie słowo
"Aby wygrać Ligę Mistrzów, trzeba strzelać gole, a w Barçie robi to niemal cała drużyna. Jednak uwagę zwraca słabsza passa dwóch napastników, którzy na zmianę występują w pierwszym składzie. Obaj staną dziś przed ważnym egzaminem, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że obaj znajdują się w kluczowym momencie dla swojej przyszłości w klubie. Plotka o konieczności pozyskania napastnika na następny sezon była jednym z głównych tematów niedawno zakończonej kampanii wyborczej" - komentuje "As".
Zapraszamy na relację tekstową na żywo do Interii. Wystartuje o 18:40.
Przewidywany skład Barcelony na mecz z Newcastle United:
J. Garcia - Cancelo, Gerard Martin, Cubarsi, E. Garcia - Bernal, Pedri - Raphinha, Fermin Lopez, Yamal - Ferran Torres.












