Flick dostał ważną wiadomość od Roberta Lewandowskiego. A to nie koniec
FC Barcelona znokautowała Newcastle w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów, wygrywając w Katalonii aż 7:2. Dwa gole dla "Blaugrany" zdobył Robert Lewandowski, po raz kolejny przechodząc do historii. O tym, co zrobił Polak od razu zrobiło się głośno. Swoim występem Lewandowski wysłał ważną wiadomość przede wszystkim do Hansiego Flicka i kibiców.

Pomimo upływu lat, Robert Lewandowski dalej udowadnia, że jest jednym z najwybitniejszych napastników na świecie, strzelając w kolejnych ważnych spotkaniach dla FC Barcelony. Tym razem dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w rewanżowym spotkaniu z Newcastle, czym ustrzelił również kilka rekordów i m.in. pobił Leo Messiego.
Taki występ kapitana reprezentacji Polski w meczu o wysoką stawkę to kolejny argument za tym, aby włodarze katalońskiego klubu jak najszybciej usiedli z "Lewym" do rozmów o nowym kontrakcie, ale to nie wszystko.
W ostatnim czasieFerran Torres pojawiał się na boisku zdecydowanie częściej, niż miało to miejsce w przeszłości, co również wywoływało pytania, "czy czas Lewandowskiego w Barcelonie powoli się kończy". Jak zauważył po spotkaniu z Newcastle Tomasz Ćwiąkała, Lewandowski wysłał jasny sygnał m.in. do trenera Hansiego Flicka i kibiców, że to jeszcze nie czas na to, aby odwieszać buty na kołek.
Głośno o tym, co zrobił Lewandowski. Flick dostał wiadomość, to nie wszystko
- Robert Lewandowski wysłał taki sygnał, że być może jeszcze nie warto wysyłać go na emeryturę... No bo jeśli jesteś w stanie strzelić dwa gole w tak ważnym meczu Ligi Mistrzów, w fazie pucharowej, no to jednak świadczy o tym, że "Lewy" jeszcze o emeryturze nie musi myśleć - stwierdził dziennikarz i komentator na swoim kanale "YouTube".
Co więcej, Hansi Flick otrzymał "wiadomość" nie tylko od kapitana reprezentacji Polski, ale również innych zawodników z linii ataku.
Świetnym sygnałem jest to, że Lamine Yamal dźwignął w sposób spektakularny duży mecz - bo ja traktuję Newcastle United jako poważnego rywala. Oczywiście wiadomo, nie poziom Realu Madryt i PSG, ale mimo wszystko poważnego rywala.
Niesamowicie istotne dla Hansiego Flicka jest też to, że wrócił Raphinha i to turbo doładowany Raphinha… że super wygląda Fermin Lopez
Największe gwiazdy Barcelony w świetnej formie zdecydowanie przydadzą się trenerowi w najbliższym czasie. "Duma Katalonii" o półfinał Champions League zagra z Atletico, z którym najpierw zmierzy się w La Liga - 4 kwietnia. Później - 8 i 16 kwietnia odbędą się mecze Ligi Mistrzów.













