Flick bez ogródek ws. Lewandowskiego. To dlatego zdjął go w przerwie
FC Barcelona w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów przegrała przed własną publicznością z Atletico Madryt, przez co jej sytuacja przed rewanżem stała się bardzo trudna. W środowy wieczór "Dumie Katalonii" nie był w stanie pomóc Robert Lewandowski, który w pierwszej połowie nie dochodził do wielu sytuacji, a na drugą w ogóle nie wybiegł na boisko. Po spotkaniu przed kamerą Canal+ Sport Hansi Flick bez ogródek wypowiedział się na temat powodu, dla którego postanowił zmienić polskiego napastnika.

FC Barcelona w sobotę pokonała Atletico Madryt w La Liga za sprawą trafienia Roberta Lewandowskiego w końcówce spotkania i umocniła się na fotelu lidera rozgrywek, ma już siedem punktów przewagi nad drugim Realem Madryt. Zespół ze stolicy Katalonii chciał pójść za ciosem w środowy wieczór, ponownie mierząc się z drużyną prowadzoną przez Diego Simeone. Tym razem w ramach pierwszego ćwierćfinałowego starcia Ligi Mistrzów.
Początkowo spotkanie przebiegało tak, jak można się było tego spodziewać - "Duma Katalonii" od pierwszych minut meczu rozgrywanego na Camp Nou atakowała, wywierając presję na rywalach. Dość nieoczekiwanie ci przed przerwą odwrócili obraz meczu. Po faulu na wychodzącym na czystą pozycję Giuliano Simeone czerwoną kartkę obejrzał Pau Cubarsi, a podyktowany za przewinienie rzut wolny na gola zamienił Julian Alvarez.
Flick musiał reagować na wydarzenia na boisku, w przerwie wprowadził Fermina Lopeza i Gaviego, którzy zastąpili Roberta Lewandowskiego i Pedriego. Gospodarze nie zdołali jednak odwrócić losów meczu, prowadzenie gości w 71. minucie podwyższył Alexander Sorloth, ustalając wynik na 2:0. A to oznacza, że FC Barcelona w rewanżu stanie przed trudnym zadaniem.
FC Barcelona przegrała, Robert Lewandowski zdjęty z boiska w przerwie
Po meczu przed kamerą Canal+ Sport stanął Hansi Flick, którego zapytano o to, jak czuje się po tak trudnym spotkaniu.
"Oczywiście to nie jest najlepsza sytuacja przed rewanżem, ale wciąż mamy szansę, żeby tam wygrać. Myślę, że dobrze zagraliśmy w pierwszej połowie, ale też w drugiej, nawet grając w dziesiątkę. Nie mieliśmy dziś szczęścia w kilku sytuacjach" - stwierdził.
Niemiecki szkoleniowiec przekonywał też, że jego zdaniem czerwoną kartkę powinien obejrzeć również piłkarz Atletico Madryt. Mowa o sytuacji z drugiej połowy, gdy bramkarz Juan Musso wznowił grę i podał do Marca Pubilla, a ten w polu karnym zatrzymał piłkę ręką, po czym odegrał do swojego bramkarza.
Dla mnie również powinna być czerwona kartka dla Atletico, bo bramkarz zaczął akcję, wznowił grę, a obrońca zatrzymał piłkę ręką. Dla mnie to jasna sytuacja, ale może znajdą na to jakąś inną interpretację
Podczas rozmowy szkoleniowca Barcelony zapytano także o fakt zdjęcia Lewandowskiego z boiska w przerwie. A konkretnie o to, czy ta decyzja była podyktowana względami taktycznymi.
"Tak, oczywiście" - wypalił bez ogródek, dając do zrozumienia, że po prostu musiał "poświęcić" Polaka dla dobra drużyny po tym, jak ta musiała grać w osłabieniu.















