Ferran Torres według doniesień mediów jest już jedną nogą w Paris Saint-Germain. Hiszpan miał uzgodnić warunki kontraktu z Paryżanami i czeka już obecnie tylko, aż ci dojdą do porozumienia z Barceloną w kwestii kwoty transferu. "Duma Katalonii" nie zamierza jednak ustępować - oczekuje 65 milionów euro, podczas gdy PSG nie chce płacić więcej, aniżeli 55 milionów.
FC Barcelona wkrótce bez napastnika. Ferran Torres blisko PSG
Rozstanie ze snajperem jest jednak niemal pewne, w związku z czym Barca wkrótce nie będzie miała w kadrze żadnego nominalnego środkowego napastnika. A to, zdaniem ekspertów, problem dla Hansiego Flicka.
Media: Szokująca decyzja Mbappe. Nagle postanowił rozwiązać kontrakt
Chociaż sam trener ma pomysł na to, jak "awaryjnie" obsadzić pozycję, nie ulega wątpliwości, że wobec decyzji Roberta Lewandowskiego o odejściu, w połączeniu z transferem Ferrana Torresa, w kadrze powstanie sporych rozmiarów luka.
Laporta spotkał się z agentem Lewandowskiego. Ujawniono powód
Nic więc dziwnego, że niespodziewane spotkanie Joana Laporty z Pinim Zahavim, do którego doszło w niedzielę, wywołało w mediach wiele plotek. Dziennikarze "SPORT" wskazali, co było jego powodem.
Prezesa Barcelony z agentem Roberta Lewandowskiego łączą przyjacielskie relacje. Dziennikarze wskazanej redakcji podkreślają, że spotkanie nie było związane z żadnym konkretnym transferem - miało przede wszystkim charakter towarzyski.
"Źródła przekonują, by nie nadawać spotkaniu Laporty z Zahavim większego znaczenia w kontekście rynku transferowego. Dwaj starzy znajomi ze świata futbolu wykorzystali obecność agenta w Barcelonie, by ponownie się spotkać w szczególnie intensywnym dla klubowych gabinetów okresie" - pisze "SPORT".
Lewandowski to naturalnie nie jedyny zawodnik, jakiego reprezentuje Zahavi. Izraelczyk jest też agentem m.in. Jonathana Taha, Christophera Nkunku, czy Leroya Sane. Co ciekawe, całą trójkę w przeszłości łączono z Barceloną.















