FC Barcelona już z awansem. Ostatni taniec Lewandowskiego? Finał w Madrycie
Trwa edycja 2025/26 Ligi Mistrzów, ale wielu Hiszpanów już myśli o przyszłym sezonie tych najbardziej prestiżowych rozgrywek. Finał wróci bowiem po ośmiu latach do ich kraju. Odbędzie się tam, gdzie po raz ostatni w 2019 roku. Zęby na pewno będzie sobie ostrzył Real Madryt, ale też Atletico i FC Barcelona. Jeśli Robert Lewandowski przedłuży kontrakt z "Dumą Katalonii" o rok, to mógłby to być jego ostatni mecz w klubie. "Blaugrana" ma już zapewniony awans do fazy ligowej.

Po raz ostatni FC Barcelona nie zagrała w Lidze Mistrzów w sezonie 2003/04. Było to pokłosie słabej kampanii 2002/03, w której "Duma Katalonii" zajęła dopiero szóste miejsce w LaLiga i musiała się zadowolić Pucharem UEFA, w którym eliminowała kolejno słowacki FK Puchov, grecki Panionios GSS, duńskie Broendby i została zatrzymana w czwartej rundzie (odpowiadającej 1/8 finału) przez Celtic.
Od wtedy "Blaugrana" jest stałym uczestnikiem jesiennych gier w Champions League. Zdarzyło jej się w ostatnich latach dwukrotnie "spaść" do Ligi Europy, ale zawsze we wrześniu meldowała się w fazie grupowej tych najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych UEFA.
Od 23 marca wiadomo, że sezon 2026/27 będzie 23. z rzędu, w którym to się stanie. Podopieczni Hansiego Flicka wtedy stali się pewni zajęcia miejsca w czołowej czwórce LaLiga, choć wieść tę trzeba traktować bardziej jako ciekawostkę. Piąty w tabeli Real Betis w poprzedniej kolejce przegrał z Athletikiem 1:2 i po tej porażce jego zasięg punktowy zmniejszył się do 71 punktów (miał 44 i 27 do ugrania), a obrońcy tytułu mistrzowskiego posiadali 73 oczka.
Oprócz Barcelony (37. start w LM/Pucharze Europy w historii klubu) udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów mają na razie tylko niemiecki Bayern Monachium i holenderskie PSV Eindhoven.
Droga do Madrytu 2027. Czy będzie na niej Robert Lewandowski?
Finał odbędzie się 5 czerwca 2027 roku na Estadio Metropolitano w Madrycie, a więc na obiekcie Atletico. To właśnie on gościł mecz o trofeum LM jako ostatni. 1 czerwca 2019 r. Liverpool pokonał tam Tottenham Hotspur 2:0.
Taka decyzja UEFA oczywiście zwiększy motywację wszystkich trzech najważniejszych graczy tamtejszego futbolu - ostrzył zęby będzie sobie Real, jasne jest, że Atleti postara się o domowy finał, ale z pewnością swojej szansy na grę w mieście głównych oponentów będzie szukać FC Barcelona. Jeśli Robert Lewandowski zostanie w Barcelonie na jeszcze jeden rok, to potencjalnie mógłby być jego ostatni mecz w bordowo-granatowych strojach.
Przypomnijmy, że stolica Katalonii chce gościć finał w 2029 r., a rok później organizacją zainteresowane jest Estadio Santiago Bernabeu. Obiekt "Królewskich" jest faworytem do finału mistrzostw świata. Dwa tak duże finały na przestrzeni niecałych dwóch miesięcy byłyby wielką gratką dla mieszkańców stolicy. To już temat nie dla "Lewego".












