FC Barcelona już się chwali. Kolejne zamieszanie wokół Lewandowskiego
Robert Lewandowski po raz kolejny znalazł się na językach. Napastnik FC Barcelony stał się bohaterem serii kart kolekcjonerskich z piłkarzami. Ta edycja jest jednak wyjątkowa. Zaangażowano do projektu słynną markę z Japonii - chodzi o anime i mangę "Naruto", która pomimo wielu lat od zakończenia emisji wciąż jest światowym hitem. To z tą postacią zestawiono Lewandowskiego.

FC Barcelona od razu postanowiła się pochwalić nowym wzorem kart z ich piłkarzem. W sieci pojawiło się sporo komentarzy - niektórzy fani byli zachwyceni, inni uznali to za dość mocno naciąganą akcję. Zdaje się jednak, że nowa kolekcja szybko zyska popularność.
Robert Lewandowski jako bohater z "Naruto"
"Kiedy Kakashi-sensei spotyka Barca-sensei" - przedstawili w opisie przedstawiciele FC Barcelony na swoim profilu w mediach społecznościowych. "Sensei" oznacza po japońsku mistrza lub nauczyciela - to zapewne dlatego właśnie jako wcielenie Lewandowskiego wybrano jednego z głównych bohaterów serii i nauczyciela tytułowego Naruto, Kakashiego Hatake.
Na karcie Lewandowski nawiązywał do pozy, w której Kakashi odkrywa swoje dające mu specjalne zdolności oko sharingan. Być może za jakiś czas w ramach akcji zobaczymy go z nawiązującą do tego tematu cieszynką?
Tak zareagowali kibice FC Barcelony
"To jedna z najbardziej randomowych rzeczy, jaką w życiu widziałem", "Pewnie namówili go do tego Yamal i Roony", "Kakashi spotyka polskiego gościa, ależ pomieszanie światów", "Z pewnością Yamal zrobił coś, by go do tego przekonać" - pisali w komentarzach fani Barcelony.
Ostatecznie zdaje się, że całość wyszła na plus. Dzięki tym kartom Lewandowski może dotrze do młodszej publiczności na świecie. Kakashi Hatake to jeden z najbardziej popularnych bohaterów w serii - mentor, który patrzy na świat z dowcipem i dostrzega ogromną potrzebę pracy zespołowej.












