Emocje wzięły górę. Komunikat z Polski od Lewandowskiej. Już pakuje walizki
Robert Lewandowski odchodzi z FC Barcelona. Polski napastnik poinformował o smutnej dla wielu kibiców - nie tylko "Dumy Katalonii" - decyzji w sobotnie popołudnie. Jego żonę Annę Lewandowską te kluczowe chwile zastały w Polsce, o czym sama napisała w oddzielnym komunikacie, dzieląc się w mediach społecznościowych nie tylko swoimi emocjami, które w takich chwilach biorą górę, ale i najbliższymi planami. Czeka ją bowiem pakowanie walizek i podróż. Na razie do Hiszpanii.

- Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy czas pójść dalej. Odchodzę z poczuciem wypełnionej misji. 4 sezony, 3 mistrzostwa - ogłosił Robert Lewandowski, informując o tym, że nie przedłuży kontraktu z FC Barcelona, co oznacza koniec jego dalszej gry w katalońskim klubie wraz z finiszem tego sezonu.
- Nigdy nie zapomnę miłości, którą otrzymałem od fanów od pierwszego dnia. Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których spotkałem na swojej drodze w ciągu tych pięknych czterech lat. Specjalne podziękowania kieruję do prezesa Laporty, za to, że dał mi szansę, by przeżyć najbardziej niezwykły rozdział w mojej karierze. Barca powróciła tam, gdzie jej miejsce - dodał reprezentant Polski, wyrażając, jak wiele znaczyła dla niego gra w barwach obecnego mistrza Hiszpanii.
Robert Lewandowski odchodzi z FC Barcelona. Anna Lewandowska zabrała głos
Decyzja dotycząca dalszej przyszłości swojego męża zastała Annę Lewandowską w Polsce, na jednym z jej obozów, który - jak czytamy na jej stronie internetowej - rozpoczął się 11 maja i potrwa do niedzieli.
Żona naszego piłkarza przyznała, że w związku z jego odejściem z FC Barcelona zawładnęły nią emocje. - Dzisiejszy dzień odczuwam jako bardzo nostalgiczny - przyznała.
Dodała przy tym, że sama prosto z obozu zamierza ruszyć prosto w drogę do Katalonii, w której cała rodzina Lewandowskich - co sami zainteresowani podkreślali niemal na każdym korku - odnalazła się wyśmienicie.
Opuszczam Polskę po zakończeniu obozu w Dojo Stara Wieś i lecę z powrotem do Barcelony
- Wiele emocji... i wdzięczności - dodała na sam koniec, dzieląc się swoimi odczuciami z rzeszą obserwujących ją fanów.












