Doba do meczu, a tu alarm w Barcelonie. Wystarczył jeden komunikat
FC Barcelona jest na najlepszej drodze do tego, aby obronić mistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2025/2026, jednak piłkarze trenera Hansiego Flicka nadal muszą sie mieć na baczności. Kolejny krok w stronę sukcesu mogą wykonać już w środę, podczas domowego meczu z Celtą Vigo. Komunikat, który pojawił się na dobę przed meczem sprawił jednak, że w Barcelonie wybuchł alarm. Wskazują jedną osobę.

Przed rozpoczęciem 32. serii gier w La Liga, FC Barcelona jest w bardzo komfortowej sytuacji. Ekipa Roberta Lewandowskiego zajmuje 1. miejsce w ligowej tabeli, mając aż 9 punktów przewagi nad Realem Madryt. Do otrąbienia sukcesu jednak jeszcze daleka droga, a kolejny krok w kierunku mistrzostwa "Blaugrana" może wykonać już jutro. Domowy mecz z Celtą Vigo jednak obecnie wzbudza olbrzymie emocje w Katalonii, ale nie ze względu na atmosferę meczową, a przez obsadę sędziowską.
O ile nazwisko sędziego głównego, którym został José Luis Munuera Montero nie przykuło jeszcze specjalnej uwagi katalońskich mediów, to już obsada odpowiedzialna za VAR i owszem. "Del Cerro w pokoju VAR podczas meczu Barça-Celta po popełnieniu kolejnego błędu na Anoeta" - grzmi już z tytułu artykuł "Mundo Deportivo", wypominając ostatni mecz "Blaugrany", przy którym pracował Carlos del Cerro Grande.
Stan wrzenia w Barcelonie. Komunikat przed meczem wywołał burzę
Katalońscy dziennikarze od razu wyciągnęli dane, według których Del Cerro był odsunięty od pracy przy meczach Barcelony od 20. kolejki La Liga, kiedy to Real Sociedad pokonał FC Barcelonę przed własną publicznością 2:1 - po dużych, zdaniem Katalończyków - kontrowersjach.
- Urodzony w Madrycie arbiter nie był odpowiedzialny za VAR w meczu Barcelony od 18 stycznia, kiedy to odegrał kluczową rolę w dwóch decyzjach, które zadecydowały o porażce Blaugrany na Anoeta z Real Sociedad (2:1). W 32. minucie Jon Aramburu wyraźnie nacisnął na Daniego Olmo, zanim Mikel Oyarzabal zdobył otwierającego gola. Del Cerro Grande nie zaalarmował jednak Jesúsa Gila Manzano - czytamy na łamach portalu.
Chwilę później sędzia odpowiedzialny za VAR miał nieprawidłowo anulować gola wskazując, że Lamine Yamal otrzymał piłkę od Kounde - będąc na pozycji spalonej. Zdaniem Katalończyków, piłka dotarła do skrzydłowego po podaniu rywala, a gol powinien zostać uznany.
Co więcej, dziennikarze "Mundo Deportivo" wskazują również, że ten sam sędzia był odpowiedzialny za poprzedni mecz na Anoeta i pokazanie powtórki z udziałem Roberta Lewandowskiego, która stała się viralem w mediach społecznościowych ze względu na nienaturalnie długą stopę polskiego napastnika, która miała właśnie wpłynąć na pozycję spaloną.
- Zamieszanie przypominało surrealistyczny obraz "olbrzymiej" stopy Lewandowskiego sprzed roku na tym samym stadionie, odtworzony przez cyfrowy system "półautomatycznego wykrywania spalonego". Barça również przegrała (1:0) z Del Cerro Grande odpowiedzialnym za VAR - grzmią Hiszpanie.
Spotkanie FC Barcelona - Celta Vigo odbędzie się już jutro o godzinie 21:30. Relacja tekstowa na żywo prowadzona będzie na portalu sport.interia.pl.













