Czas decyzji Lewandowskiego. Media: ten kierunek lubi. "Olbrzymie pieniądze"
17 maja FC Barcelona rozegra ostatni domowy mecz w sezonie 2025/2026, podejmie Real Betis. Według doniesień medialnych do wtedy Robert Lewandowski chce mieć odpowiedź najważniejszych osób z klubu co do jego roli w potencjalnej kampanii 26/27. Jeśli nie będzie mu pasowała, to nie przedłuży kontraktu i na Spotify Camp Nou pożegna się z kibicami. Na temat przyszłości "Lewego" wypowiedzieli się w niedzielę w programie Meczyków Tomasz Włodarczyk i Sebastian Staszewski.

Robert Lewandowski wie, że Joan Laporta jest orędownikiem przedłużenia jego kontraktu, ale w każdej kolejnej wypowiedzi jasno daje do zrozumienia, że nie podjął jeszcze decyzji, czy zostaje. Nowe światło na przeciągający się werdykt rzucił w niedzielnym programie "Pogadajmy o piłce" Meczyków Tomasz Włodarczyk. Według niego piłkarz czeka na sygnał od Joana Laporty, dyrektora sportowego Deco oraz Hansiego Flicka w sprawie tego, jaką rolę ma pełnić w przyszłym sezonie. Jeszcze o tym nie rozmawiali.
Dziennikarz podał, że to dla 37-latka ważniejsza kwestia od tej finansowej.
- Jest oferta ustna, że chcą przedłużyć z nim umowę, ale nie ma zagłębienia się dzisiaj, ile miałaby wynosić. Robert nie patrzy w tym momencie na finanse, bo gdzie indziej są one większe. Czy to Arabia Saudyjska czy Chicago Fire i MLS (...) Nie jest prawdą też, że Roberta będzie "boleć" kontrakt o połowę niższy niż obecnie - powiedział.
Ta liga ma największe szanse na wzięcie Lewandowskiego. "Tam mu się podobało"
Jak dodał, "RL9" oczekuje konkretnej odpowiedzi ze strony "góry" do końca sezonu, bo w razie opuszczenia zespołu chce się pożegnać z kibicami na stadionie. Można więc domyślać się, że terminem kluczowym będą dwa pierwsze tygodnie maja, bo 17. dnia tego miesiąca "Duma Katalonii" rozegra ostatni domowy mecz, rywalem będzie Real Betis. Na zakończenie rozgrywek 24.05 gracze Flicka zagrają z Valencią, ale już na wyjeździe, a trudno spodziewać się, by "Lewy" chciał pożegnania na Estadio Mestalla.
Co w razie odejścia? Na "pole position" według Sebastiana Staszewskiego stoi liga saudyjska.
Arabia to jest dużo bardziej korzystne miejsce do życia niż np. USA, jeśli chodzi o logistykę i zmianę czasu. Tam rzeczywiście życie wywraca się do góry nogami, a w Arabii Saudyjskiej nie ma takiego problemu
- Robert zna tamte okolice całkiem nieźle. Wielokrotnie latał do Dubaju, na sylwestry do Mariusza Lewandowskiego czy też na imprezy organizowane przez sponsorów i wiem, że tam mu się podobało. (…) Pieniądze są też olbrzymie. I pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa, ale myślę, że tutaj wbrew pozorom, Lewandowski jest w stanie zaryzykować i iść w tę stronę - zaznaczył.
Kierunek na Bliski Wschód wydaje się jeszcze bardziej realny po tym jak amerykańscy dziennikarze The Athletic poinformowali o wycofaniu się z negocjacji przez Chicago Fire. Działacze z "Wietrznego Miasta" są zadowoleni ze swojego obecnego snajpera Hugo Cuypersa.













