Reklama

Reklama

Były menedżer Lewandowskiego nie wierzy w transfer

Wyrównanie rekordu Gerda Muellera przez Roberta Lewandowskiego odbiło się w całej piłkarskiej Europie szerokim echem. I ponownie, mimo zapewnień szefów Bayernu Monachium, pojawiły się plotki dotyczące transferu Polaka. Jednak były menedżer Lewandowskiego Cezary Kucharski nie wierzy w żaden transfer. I zdradza nieco kulis z przeszłości, kiedy "Lewy" był kuszony przez wielkie kluby.

Zdaniem Kucharskiego, za wszystkimi plotkami, mówiącymi o odejściu Lewandowskiego z Bayernu, stoi jego aktualny agent Pini Zahavi. Zdaniem byłego menedżera napastnika Bayernu, to dość powszechna strategia służąca poprawieniu swojej pozycji w negocjacjach dotyczących nowego kontraktu. 

- Wierzę, że każda decyzja, którą podejmie Robert, będzie właściwa. Jednak wiem, jak to działa i mogę sobie wyobrazić, że te plotki są celowo rozpowszechniane z myślą o negocjacjach kontraktowych. To powszechna strategia - przyznaje Kucharski w rozmowie z niemieckim portalem "Sport.com".

Robert Lewandowski nie dla PSG?

Reklama

Od jakiegoś czasu w zachodnich mediach bardzo często pojawiają się doniesienia o tym, że parol na Lewandowskiego zagięło PSG, które wciąż nie może wygrać Ligi Mistrzów, co jest wielki marzeniem szejków. Jednak zdaniem Kucharskiego na taki transfer nie ma szans. Były menedżer najlepszego polskiego piłkarza zdradza przy okazji, że temat pojawiał się już w przeszłości. 

- Przeprowadzka do Paryża nigdy nie była opcją dla Lewandowskiego. Te drzwi są zamknięte. W przeszłości kilka razy rozmawialiśmy z PSG w sprawie Roberta, ale tak naprawdę nigdy nie chciał się tym zajmować - mówi Kucharski. I zdradza, że plan na jego karierę od początku był jasny. - Kiedy przeprowadziliśmy transfer Roberta do BVB, zakładaliśmy, że potem będzie Bawaria, Hiszpania i USA. Nie jest tajemnicą, że Real Madryt był i jest dla niego wielkim marzeniem.

Teraz jednak, zdaniem Kucharskiego, hiszpańskich klubów nie stać na to, by wykupić Lewandowskiego i zapewnić mu taki kontrakt, jaki ma w Bayernie. Dlatego były menedżer Polaka jest przekonany, że o żadnym odejściu nie ma mowy, a całe zamieszanie ma tylko wywarcie presji na władzach klubu z Monachium przed negocjacjami o nowym kontrakcie.

Duma mimo konfliktu

Nie od dziś wiadomo, że na linii Lewandowski - Kucharski mocno iskrzy. Konflikt między nimi trwa już jakiś czas i nie zanosi się na to, żeby miał się zakończyć szybko i polubownie. Mimo to były reprezentant Polski czuje dumę z tego, jak potoczyła się kariera snajpera Bayernu.

- Cieszę się z Roberta. Stał się legendą futbolu i przez lata ciężko pracował na swój sukces - powiedział 49-latek w rozmowie ze "Spox.com".

- Przed drugim sezonem w Dortmundzie powiedziałem, Juergenowi Kloppowi, że jeśli da mu regularnie grać, zdobędzie dla Borussii 20 bramek. Teraz to już nie 20, ale 40! Robert może być bardzo dumny z siebie i swojej ścieżki kariery. A ja cieszę się, że pomogłem mu na tej ścieżce - przyznał Cezary Kucharski.

KK

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | piłka nożna | Bundesliga | Bayern Monachium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje