Afera wokół Złotej Piłki, zdaje się, nie robi już na Robercie Lewandowskim wielkiego wrażenia. Nie tak jak wtedy, gdy określił swoje 16. miejsce mianem "Le Cabaret". Teraz, zamiast komentować wyniki plebiscytu, skupił się na tym, by spędzić czas z żoną.
Skandal po gali Złotej Piłki. Tak potraktowano piłkarzy Barcelony
Robert Lewandowski 17. w plebiscycie Złotej Piłki
Choć poprzedni sezon Roberta Lewandowskiego w Barcelonie był dla niego bardzo owocny, to, niestety, polski napastnik nie miał okazji nacieszyć się choćby finałem Ligi Mistrzów, otwiera się w nowym oknie. Choć na drugim miejscu w tegorocznych plebiscycie znalazł się Lamine Yamal, to wciąż sporo osób było zaskoczonych niezbyt dobrymi pozycjami pozostałych zawodników Blaugrany.
Być może jeszcze rok czy dwa lata temu Robert Lewandowski mocno osobiście angażowałby się w cały ambaras wokół Złotej Piłki. Tym razem miał jednak inne plany, czym pochwalił się w mediach społecznościowych.
Robert Lewandowski udostępnił zdjęcie z żoną
Okazało się, że poniedziałkowe popołudnie Robert Lewandowski spędził u boku swojej żony, Anny. Ta zamieściła zdjęcie z wiele mówiącym podpisem. Para miała wreszcie okazję na odpoczynek.
Tak zaczynał zdobywca Złotej Piłki. Zżył się z Grosickim, puszczali polskie hity
"Barcelona, słońce i wspólny lunch. Takie dni lubimy najbardziej - po udanym, intensywnym weekendzie w pracy, czas na chwilę dla siebie. Pozdrawiamy Was serdecznie" - napisała pod zdjęciem Anna Lewandowska. Małżonkowie nie żałowali sobie czułości i widać było, że w tamtej chwili zajęci byli tylko sobą.














