Burza w Barcelonie. Lewandowski sam ogłaszał. Laporta potwierdza ofertę
W FC Barcelona trwa przedwyborcza burza związana z walką o fotel prezesa klubu. Obecnie niespodziewanie zogniskowała się ona wobec niedoszłego transferu Leo Messiego, o którym niegdyś publicznie wypowiadał się nawet Robert Lewandowski. Tamte zdarzenia przypomniał w głośnym wywiadzie Xavi, oskarżając Jona Laportę o zablokowanie hitowego powrotu Argentyńczyka. Walczący o reelekcję dotychczasowy sternik "Dumy Katalonii" odpowiedział na jego słowa, przedstawiając swoją wersję zdarzeń i potwierdzając fakt złożenia umowy Leo Messiemu.

W FC Barcelona trwa właśnie ciężka, wyborcza batalia, której stawką jest fotel prezesa futbolowego giganta. Swoją misję na tym stanowisku kontynuować chce Joan Laporta, lecz ma ostrego rywala w osobie Victora Fonta. Drugiego z wymienionych kandydatów postanowił publicznie wesprzeć Xavi Hernandez, a więc były zawodnik i trener "Dumy Katalonii", który dorobił się statusu legendy, choć nie wszyscy patrzą na niego przychylnie.
46-latek udzielił niezwykle głośnego wywiadu dziennikowi "La Vanguardia", a jego słowa odbiły się szerokim echem. W sposób szczególny w hiszpańskich oraz światowych mediach rezonuje teraz wątek dotyczący Leo Messiego.
Sprawa sięga przełomu 2022 i 2023 roku. To właśnie wtedy w mediach huczało o możliwym powrocie Leo Messiego do FC Barcelona. Ba, realność takiego scenariusza komentowały wówczas otwarcie najważniejsze persony z szatni "Blaugrany" z Robertem Lewandowskim na czele.
- Messi jest absolutnie genialny, jeśli chodzi o niesamowite podania do napastników. Jeśli myślisz o Leo, to wiesz, że ma świetny kontakt z atakującymi. Wie, jak wrzucić piłkę w pole karne, między linie... Jest w tym najlepszy na świecie. Nie wiem, co wydarzy się w przyszłości, ale dla napastnika gra z Lionelem Messim byłaby spełnieniem marzeń, bez wątpienia - ogłaszał polski napastnik w wywiadzie z "Marcą".
Transfer Argentyńczyka do Katalonii spalił jednak na panewce, a Messi jako świeżo upieczony mistrz świata dołączył latem 2023 roku nie do Barcy, a do Interu Miami. Teraz ten temat nabrał nowego życia, a wszystko przez wywiad Xaviego, który odpowiedzialność za taki stan rzeczy zrzucił na Joana Laportę.
Awantura o Leo Messiego w FC Barcelona. Joan Laporta zabrał głos
- Leo był już praktycznie zakontraktowany. W styczniu 2023 roku, po mistrzostwach świata, skontaktowałem się z nim. Stwierdził, że chciałby wrócić.. Rozmawialiśmy do marca i powiedziałem mu, że gdy da mi zielone światło, przekażę to prezesowi, bo sportowo to ma sens - powiedział Hiszpan, który w tamtym czasie był trenerem Barcelony.
Dodał, że to Joan Laporta prowadził potem rozmowy z reprezentującym interesy swojego syna Jorge Messim i gdy władze La Liga dały zielone światło na sfinalizowanie hitowej transakcji, prezes "Dumy Katalonii" postanowił się z niej wycofać. Dlaczego? - Laporta powiedział mi wprost, że jeśli Leo wróci, "zrobi mu wojnę", a na to nie może sobie pozwolić - twierdzi Xavi.
Już w poniedziałek swoją perspektywę przedstawił także Joan Laporta, a okazję ku temu miał podczas przedwyborczej debaty z Victorem Fontem. Podczas swojego wystąpienia potwierdził, że złożył Leo Messiemu ofertę dotyczącą powrotu.
- W 2023 roku Xavi powiedział mi, że Messi chce wrócić, a w marcu wysłałem kontrakt Jorge Messiemu - przekazał Joan Laporta. Ale zaznaczył przy tym, że potem to sam piłkarz zrezygnował z możliwości gry dla Barcelony, o czym został poinformowany przez jego ojca. - Przyjechał do mnie i powiedział, że Messi byłby tu pod zbyt dużą presją i że ma inne oferty. I wybrał Miami - ogłosił dotychczasowy prezes Barcelony.
Joan Laporta zapewnia także, że gdy tylko modernizacja Camp Nou zostanie w pełni ukończona, będzie chciał zorganizować na nim mecz ku czci Leo Messiego. Dodatkowo wedle jego zapowiedzi przy stadionie ma stanąć pomnik honorujący genialnego Argentyńczyka.













