Światło dzienne ujrzał specjalny spot promujący atrakcje turystyczne w Polsce. Udział w kampanii wzięli Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg, Anja Rubik i Nikodem Rozbicki. Cała czwórka promuje Warszawę w pierwszym klipie z zaplanowanej wcześniej serii. Projekt realizowany jest na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki.
I się zaczęło. Wielu internautom i film i w ogóle cały zamysł nie przypadł do gustu. W komentarzach przewijają się bardzo konkretne zarzuty.
Internauci sceptycznie reagują na nowy spot promujący Polskę. Mają inne pomysły
Sceptycyzmu nie kryje m.in. dziennikarka Agata Szczęśniak. Od razu opisuje, co - jej zdaniem - sprawdziłoby się lepiej, jeśli chodzi o skuteczne promowanie Polski na świecie.
"Wydaje mi się, że więcej pożytku przyniosłoby zadbanie o to, żeby na mapie miast z całego świata, w których żyje się najlepiej i która ostatnio robi furorę na platformach, nie zabrakło miast z Polski. I pewnie byłoby taniej" - opisuje i dołącza rzeczoną mapę.
Trzy grosze dorzuca pochodzący z Anglii, lecz od 2020 roku legitymujący się polskim paszportem, Patrick Ney. To twórca internetowy i filmowiec, który popularyzuje dzieje Polski wśród odbiorców międzynarodowych.
"Fajnie, że długa i wieloletnia tradycja marnowania ogromnych kwot kasy na promowanie Polski kontynuuje się nieustannie" - opisuje, nawiązując zapewne do doniesień, że budżet kampanii miano zaplanować na 7 mln zł.
Filmy zagranicznych turystów na YouTube są ciekawsze. Tu szara, nudna Warszawa, którą trzeba zasłonić celebrytami
"Warszawa - można by pomyśleć, że nie ma tu nic oprócz Pałacu Kultury, Łazienek i Placu Zamkowego. Nie wiem, kto pisał scenariusz, ale na pewno nie żaden warszawiak, ani osoba która kocha to miasto", "Kolejna kolorowa pocztówka z napisem 'Polska' i banalnym 'Pozdrowienia z wakacji'. Wygląda ładnie, kosztowała pewnie niemało, zaraz wyląduje na dnie szuflady i nikt o niej nie wspomni" - wtórują inni.
Miliony na spot z "Lewym" i spółką. Nie zostawiają suchej nitki
Z kolei Maciej Kawecki krytykuje spot i jego twórców, za to, że "od lat nie potrafimy grać na niczym, poza sentymentem historycznym". Twierdzi, że w realizacji widać po prostu brak pomysłu.
"Kolejny raz widać, że środki publiczne zostały wydane asekurancko. Setki ministrów, dyrektorów akceptujących milionową wersję scenariusza zapewne wykastrowało ją do takiej oto, nijakiej formy" - twierdzi.
Jego zdaniem Polska wcale nie potrzebuje takich klipów, a czegoś zupełnie innego - zachęcenia przebywających poza granicami kraju Polaków do promowania swojej ojczyzny.
Długi komentarz wystosował jeszcze PR-owiec Wojtek Kardyś. Według niego w spocie z "Lewym" i spółką brakuje pomysłu, emocji oraz kolorów.
Mamy 2026 rok. Turystyka to dziś nie pomniki, historia i II Wojna Światowa. To ludzie, gościnność, emocje, instagramowe widoki, Tik Tokowe jedzenie
"Polska jest gościnna, jest tradycyjna, jest bezpieczna, jest autentycznie serdeczna z genialnym jedzeniem. Dokładnie tego szukają zagraniczni turyści. Pokażmy to. Pokażmy ludzi, jedzenie, góry, morze. Pokażmy nasz potencjał, kreatywność, humor i piękno. Bo Polskę stać na więcej" - podsumowuje.











