Burza o Nawrockiego. A teraz taki pomysł. Lewandowski publicznie reaguje
Ledwo przebrzmiały echa wizyty Mariusza Pudzianowskiego na wspólnym treningu u prezydenta RP Karola Nawrockiego, a tu w sieci padł pomysł na kolejne spotkanie naszego strongmana z wyjątkową postacią w skali całej Polski. Mowa o Robercie Lewandowskim, który został zapytany o możliwą kolaborację z "Pudzianem" podczas charytatywnej transmisji na żywo u "Łatwoganga". I z humorem publicznie odniósł się do tej kwestii, znajdując nawet sposób na pokonanie Mariusza Pudzianowskiego w ringu.

Na początku kwietnia niezwykle głośnym echem odbiło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem z Mariuszem Pudzianowskim, którym słynny strongman sam pochwalił się w mediach społecznościowych.
- Kilka dni temu miałem okazję potrenować z Prezydentem Polski i muszę przyznać - ma charakter chłop! Mimo że umowa była taka, żeby "nie cisnąć" na maksa, to nie odpuścił i 150 kg na ławce pękło. Jak na kogoś, czyim konikiem jest boks, to naprawdę zacny wynik. Szacun! Miło było zamienić kilka zdań, nie tylko o sporcie. Mamy podobne spojrzenie na wiele spraw. Z takim przywódcą, który ma swoje zdanie i przed nikim się nie płaszczy, można stać w jednej linii - pisał "Pudzian".
Wspólny trening głowy państwa z "najsilniejszym Polakiem" wywołał niemałą burzę w postaci fali komentarzy.
"De gustibus non est disputandum" - pisał wicepremier i minister spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska Radosław Sikorski, sugerując, że "gust nie podlega ocenie".
W sieci nie zabrakło także przykrych komentarzy, których adresatem był sam Mariusz Pudzianowski. - "I teraz cały szacunek do pana panie Mariuszu padł. Przykro" - stwierdził Piotr Fitowski, działacz społeczny, niegdysiejszy kandydat na burmistrza Nysy z ramienia Koalicji Obywatelskiej, w 2024 roku bezskutecznie starający się o mandat w wyborach do Parlamentu Europejskiego. A pod jego wpisem rozgorzała wzmożona dyskusja.
Teraz natomiast padł pomysł na kolejne spotkanie z Mariuszem Pudzianowskim w roli głównej. Taką "propozycję" otrzymał od znanych twórców internetowych sam... Robert Lewandowski.
Robert Lewandowski kontra Mariusz Pudzianowski? Piłkarz reaguje na pomysł
Taki temat padł podczas łączenia z kapitanem reprezentacji Polski w trakcie transmisji na żywo prowadzona przez "Łatwoganga". Popularny twórca postanowił przeprowadzić dziewięciodniowy stream charytatywny, zbierając środki na fundację "Cancer Fighters". Kwota przekroczyła już 12 mln złotych, a do akcji włączyło się mnóstwo znanych osobistości, w tym właśnie Robert Lewandowski.
W rozmowie z piłkarzem FC Barcelona uczestniczył nie tylko "Łatwogang", ale i Mikołaj "Bagi" Bagiński.
- Nie oszukujmy się. Jesteś jednym z największych sportowców w historii Polski i absolutną legendą. Szefem. Jednym z największych sportowców jest także "Pudzian". Dużo osób pyta, czy może kiedyś będzie wasza kolaboracja, jakieś spotkanie - zagadnął "Lewego" Patryk Garkowski.
- Co my byśmy mieli zrobić? - zapytał rozbawiony piłkarz.
- Może walka jakaś. Najpierw w piłkę jeden na jeden, a potem jakieś siłowanie - odpowiedział "Łatwogang".
- Jakbym pouciekał po ringu, to może bym go zmęczył - odparł w żartach Robert Lewandowski. Po czym odwołując się do dawnych aktywności "Pudziana", dodał: - Albo czekaj, jakby "Pudzian" tiry ciągnął, to ja bym tak na "jedynce" mógł to zrobić.
W trakcie transmisji nie zabrakło także wątków piłkarskiej przyszłości "Lewego". "Juventus czy Milan" - został zapytany w pewnej chwili w odniesieniu do medialnych plotek.
- "Wiesz co... Pogadamy niedługo" - skwitował sprawę sam zainteresowany.











