Reklama

Reklama

Bundesliga. Hainer studzi doniesienia o Haalandzie. "Mamy Lewandowskiego"

Herbert Hainer, prezes Bayernu Monachium, udzielił wywiadu dziennikowi "Sueddeutsche Zeitung" w którym odniósł się do kwestii ewentualnego transferu Erlinga Haalanda do "Die Roten". Działacz po raz kolejny studził wszelkie spekulacje zwracając przy tym uwagę, że Bawarczycy siłę swojego ataku opierają przede wszystkim na Robercie Lewandowskim.

Erling Haaland to z pewnością jeden z najbardziej rozchwytywanych obecnie graczy w Europie - kontrakt z nim chciałyby podpisać niemal wszystkie topowe zespoły z najsilniejszych lig. Choć najnowsze doniesienia wskazują, że niebawem poważny krok w kierunku przejęcia gracza ma zrobić Manchester City, to nie milkną również plotki dotyczące transferu Norwega do Bayernu Monachium.

Po raz kolejny w ostatnich miesiącach odniósł się do nich prezes klubu z Bawarii Herbert Hainer - i ponownie zapewnił, że Bayern, mając w składzie Roberta Lewandowskiego, nie będzie chciał ruszyć z negocjacyjną ofensywą w sprawie Haalanda.

Reklama

Herbert Hainer: Mamy Roberta Lewandowskiego, piłkarza światowej klasy

Jak stwierdził Hainer, transfer norweskiego napastnika nie jest kwestią, która obecnie jest rozważana w Monachium. Jak zwraca uwagę prezes, siła ataku klubu opiera się dziś na "Lewym". "Mamy Roberta Lewandowskiego, piłkarza klasy światowej, który co sezon zdobywa bramki jak nikt inny. Absolutnie zasługuje na Złotą Piłkę w tym roku, bo jego osiągnięcia od lat są wyjątkowe" - cytuje słowa prezesa "Sueddeutsche Zeitung".

Jak dodał Herbert Hainer, pomimo tego, że Bayern przeszedł jak na razie całkiem nieźle pod względem finansowym okres pandemii COVID-19, to musi mimo wszystko z uwagą spoglądać na swoje wydatki. "Coraz mniej klubów posiada bezpieczną poduszkę finansową" - zwraca uwagę Hainer, który chciałby, by "Die Roten" byli rodzajem "influencera", przykładu dla innych zespołów pod względem zarządzania budżetem.

Bayern to klub, który jest znany z tego, że raczej rzadko wydaje bardzo duże kwoty na transfery. W przypadku Haalanda trzeba będzie jednak wydać przynajmniej 75 mln euro - tyle latem wyniesie cena wykupu piłkarza po tym, jak zostanie aktywowana klauzula zawarta w jego kontrakcie z Borussią Dortmund. Co więcej norweski zawodnik z całą pewnością będzie mieć olbrzymie wymagania finansowe.

"Erling Haaland to wspaniały gracz"

Pomimo zaprzeczeń Hainera, dyrektor sportowy Bayernu Hasan Salihamidzić przyznał, że ekipa z południa Niemiec będzie co najmniej monitorować sytuację związaną z Haalandem. "On jest wspaniałym graczem, wspaniałym chłopakiem. Musimy mu się przyglądać - w przeciwnym razie bylibyśmy amatorami" - powiedział w wywiadzie z telewizją Sport 1.

Erling Haaland ma kontrakt z Borussią Dortmund ważny do 2024 roku. Kluczowe dla jego przyszłości będzie jednak najbliższe lato - dortmundczycy będą musieli zrobić naprawdę wiele, by Norweg nie przeniósł się do Bayernu, Manchesteru City lub Realu Madryt - te trzy kluby najczęściej pojawiają się w medialnych spekulacjach.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje